Przyjeżdżam właśnie z paczką do doręczenia, a zza starego, spróchniałego płotu nagle słyszę rozpaczliwy krzyk konia, jakby wołał właśnie mnie. Mam na imię Jagoda. Mam czterdzieści sześć lat i rozwożę paczki po wsiach w okolicach Beskidu Niskiego między kamiennymi domami, krętymi dróżkami i gospodarstwami, gdzie psy szczekają już zanim na dobre zatrzymam samochód. Tego dnia […]