Dziennik osobisty, 17 czerwca Od tygodnia nie mogę o tym przestać myśleć, więc chyba muszę to wszystko opisać, żeby zrozumieć samą siebie. W ostatnią sobotę pojechałam do letniego domu Marka. On ma 62 lata, ja 43. Od rozwodu długo nie potrafiłam nikogo polubić, wciąż miałam poczucie, iż jestem nie dość adekwatna. Aż pojawił się Marek. […]