Wyobraźmy sobie stół w jednej z podkarpackich rezydencji. Za oknami park, pola i lasy, we wnętrzu gwar rozmów, a na stole potrawy, które miały nie tylko nakarmić, ale też podkreślić rangę gospodarzy i znaczenie spotkania. Dziczyzna, ryby, sery, grzyby, kasze, pieczywo i bardziej wyrafinowane wypieki tworzyły zupełnie inny świat niż codzienna, znacznie skromniejsza kuchnia wiejska.