Jesteś święta, Marysiu. Gdyby nie ty, mama już dawno zgniłaby w domu opieki. Jestem ci dłużny do końca życia. Głos Pawła brzmiał łagodnie i dojmująco. Pocałował żonę w czubek głowy, zarzucił na ramię skórzaną aktówkę i wyszedł do przedpokoju. Z trzaskiem zamknęły się drzwi wejściowe. Maria została sama na środku kuchni. Miała wtedy czterdzieści dwa […]