
Można czuć się samotnym, będąc w związku, wśród przyjaciół, znajomych czy rodziny, jeżeli w tych relacjach brakuje głębokiej więzi, zrozumienia i możliwości bycia sobą. Prawdziwa samotność to nie brak ludzi ...to brak tych, którzy nas rozumieją. To stan, w którym mimo obecności innych, czujesz się "niewidziany", nierozumiany. Masz poczucie, iż nikogo nie obchodzi to, co czujesz, co naprawdę myślisz, co skrywasz w głębi swojej duszy, kim naprawdę jesteś. Czujesz, iż ludzie wokół ciebie nic o tobie nie wiedzą i co gorsze wcale nie są ciebie ciekawi. Prawdziwa samotność wynika z niemożności przekazania innym tego, co jest dla ciebie ważne. Samotność może też wynikać z posiadania nieco odmiennych od otoczenia poglądów czy przekonań. Okazuje się, iż głębsza wiedza, pogłębiona świadomość czy odmienne spojrzenie na świat tworzą barierę komunikacyjną, barierę emocjonalną. W konsekwencji, taka bariera uniemożliwia autentyczne dzielenie się z innymi własnymi przemyśleniami. W takich razach człowiek czuje się niezrozumiany, bo inni nie podzielają jego perspektywy lub po prostu brak im wiedzy, by podjąć dialog. Innymi słowy poczucie alienacji wynika tu z braku wspólnej płaszczyzny porozumienia, a nie z fizycznej izolacji. W takich razach stajesz się jeszcze bardziej samotny a dla otoczenia "obcy" lub niezrozumiały...i to jest cena jaką się płaci za indywidualność i niezależność...








