Pranie na stacji paliw? Ależ proszę. Orlen testuje nowe usługi pozapaliwowe. Jest jednak spory problem

dziennikplocki.pl 4 godzin temu

Już od dawna na stacjach paliw należących do Orlenu można dobrze zjeść, napić się naprawdę dobrej kawy czy umyć samochód. W tej chwili spółka idzie o krok dalej. w tej chwili na stacjach paliw realizowane są testy nowych usług pozapaliwowych. Koncern w ramach pilotażu uruchomił samoobsługowy pizzamat i… pralnię. Problem polega na tym, iż pionierskie automaty stanęły na stacji paliw Orlen w Průhonicach w Czechach, czyli w miejscowości położonej przy autostradzie D1 z Pragi do Brna.

– Dzięki swojej lokalizacji, dużej powierzchni, parkingowi dla ciężarówek oraz szerokiej ofercie usług, placówka Orlenu jest jedną z najczęściej odwiedzanych stacji w regionie – spółka wyjaśnia wybór miejsca.

– Z tego powodu jest to również odpowiednie miejsce do testowania innowacji. Jesienią zainstalowaliśmy tu stację szybkiego ładowania samochodów elektrycznych, a teraz dodajemy automaty do pizzy i pralnię – wymienia Rostislav Moravec, dyrektor sieci stacji paliw Orlen w Czechach. Jednocześnie dodaje, iż wyniki po pierwszych tygodniach działalności pokazują zainteresowanie przez klientów tymi usługami.

Pizzamat to samoobsługowa pizzeria czynna 24/7, w której klienci mogą wybrać swoją ulubioną pizzę w ciągu kilku minut. Restauracja – odpowiedzialna za dostarczanie posiłków – przygotowuje zamówienie, a następnie schłodzony produkt trafia do automatu. – Rezultatem jest świeża pizza o każdej porze dnia i nocy. Kolejną zaletą innowacji jest oszczędność czasu klienta i całodobowa dostępność – zaznacza koncern.

Z kolei testowane pralnie są wyprodukowane przez czeskiego lidera w dziedzinie samoobsługowych kiosków pralniczych. – Obiekt wyposażony jest w dwie pralki o dużej pojemności (8 i 18 kg) oraz suszarkę o pojemności 18 kg. Standardowy cykl prania trwa około 30-40 minut, a suszenie 15-30 minut. Pralnie są praktyczną usługą dla wszystkich klientów stacji paliw, którzy chcą efektywnie wykorzystać czas przerwy w podroży – tłumaczy Orlen.

Fot. Orlen.

Idź do oryginalnego materiału