Warszawa, 14 lutego Dzisiaj znowu gdzieś się spieszyłem. Jak zawsze. Całe życie próbuję nauczyć się zarządzać czasem i wszystko zaplanować, a przez większość dni i tak się spóźniam. Ale teraz nie mogłem sobie na to pozwolić Beata czekała już na mnie w restauracji na Mokotowie, a ona nie znosi, gdy ktoś się spóźnia. Zwłaszcza ja. […]