Półżywa suka osłaniała sobą maleńki kłębuszek, a ludzie przechodzili szerokim łukiem Marek, jak to Marek, zawsze w biegu. Człowiek, który permanentnie się spóźniał, obiecywał sobie zrobić porządek z organizacją czasu i jak zwykle przekładał to na jutro. Dzisiaj jednak spóźnienie wchodziło znacznie drożej niż zwykle Zosia czekała na niego w restauracji, a Zosia słynęła z […]