Polacy trzymają gotówkę w domach. Gdy przestaną działać bankomaty, może zabraknąć pieniędzy. Ile warto przygotować?

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

Pieniądze na koncie nie zawsze oznaczają możliwość natychmiastowego skorzystania z oszczędności. Poważna awaria energetyczna, cyberatak lub problemy z systemami płatniczymi mogą sprawić, iż bankomaty i terminale przestaną działać. Polskie instytucje zalecają przygotowanie domowej rezerwy gotówki, a w jednym z rządowych materiałów pojawia się choćby wskazówka dotycząca pięciu dni podstawowych wydatków. Ile pieniędzy powinna więc mieć pod ręką czteroosobowa rodzina? I dlaczego Komisja Nadzoru Finansowego jednocześnie ostrzega przed pochopnym wypłacaniem oszczędności?

Fot. Warszawa w Pigułce

Coraz więcej osób korzysta niemal wyłącznie z płatności elektronicznych. Zakupy spożywcze, paliwo, bilety komunikacji miejskiej i rachunki można opłacić telefonem lub kartą. Tradycyjne banknoty często pozostają nieużywane przez wiele dni.

Problem pojawia się wtedy, gdy zawodzą technologie umożliwiające realizację transakcji. W takiej sytuacji choćby osoba posiadająca znaczne oszczędności może mieć trudności z zapłaceniem za podstawowe produkty.

Dlatego instytucje zajmujące się bezpieczeństwem i stabilnością finansową coraz częściej przypominają o znaczeniu gotówki.

Polski urząd zwraca uwagę na niepokojący scenariusz. Pieniądze są, ale dostęp do nich może być utrudniony

Urząd Komisji Nadzoru Finansowego w stanowisku zaktualizowanym 26 sierpnia 2026 roku omówił problem dostępu do gotówki podczas sytuacji kryzysowych.

Instytucja wskazuje, iż wypłacenie pieniędzy z rachunku nie w każdych okolicznościach jest możliwe natychmiast.

Bankomaty wymagają odpowiedniej infrastruktury, a placówki bankowe prowadzące obsługę kasową mają określone godziny funkcjonowania. Wypłata większych sum może ponadto wymagać wcześniejszego uzgodnienia z bankiem.

Podczas rozległej awarii problemy te mogą się nasilić.

Nie oznacza to jednak, iż pieniądze zgromadzone na rachunkach przepadają. Chodzi o przejściową niemożność skorzystania z nich w zwykły sposób.

Rząd zaleca przygotowanie gotówki. Pada wskazówka dotycząca pięciu dni

W oficjalnych polskich materiałach związanych z przygotowaniem na sytuacje nadzwyczajne zwraca się uwagę na potrzebę posiadania pieniędzy w różnych nominałach.

Szczególnie interesujący zapis pojawia się w rządowym materiale dotyczącym wyposażenia awaryjnego i plecaka ewakuacyjnego.

Wskazano w nim, iż zapas gotówki powinien umożliwiać pokrycie podstawowych wydatków przez co najmniej pięć dni.

Chodzi między innymi o żywność, wodę, paliwo, nocleg i inne niezbędne potrzeby.

Wytyczne wspominają również o możliwości przygotowania części rezerwy w obcej walucie.

Nie jest to jednak prawny obowiązek przechowywania pieniędzy w domu. Zalecenie ma charakter praktyczny i dotyczy przygotowania na sytuację, w której dostęp do usług finansowych będzie ograniczony.

Ile gotówki powinna mieć czteroosobowa rodzina? Przykładowe wyliczenie

Najważniejsze pytanie dotyczy kwoty. Czy wystarczy 200 zł, czy potrzebne jest 500 albo 1000 zł?

Polskie instytucje nie wyznaczają jednej sumy odpowiedniej dla wszystkich gospodarstw domowych.

Warto więc przeprowadzić własną kalkulację.

Załóżmy, iż rodzina składa się z dwóch dorosłych i dwojga dzieci oraz posiada już podstawowe zapasy żywności i wody.

Przykładowy budżet na pięć dni może wyglądać następująco:

Rodzaj wydatku Przykładowa kwota
Uzupełnienie żywności 200 zł
Woda i napoje 60 zł
Środki higieniczne 50 zł
Transport 100 zł
Nieprzewidziane wydatki 90 zł
Łącznie 500 zł

To autorska symulacja, a nie kwota rekomendowana przez KNF, NBP czy RCB.

Co ważne, przedstawiony budżet nie obejmuje kosztów noclegów, dłuższej podróży ani poważniejszych wydatków zdrowotnych.

Jeśli konieczne byłoby opuszczenie domu, potrzebna kwota mogłaby okazać się znacznie większa.

Z drugiej strony osoba mieszkająca samotnie, która posiada odpowiednie zapasy, może potrzebować znacznie mniej pieniędzy.

W Europie podano konkretne kwoty. To 70 euro na dorosłego i 30 euro na dziecko

W Holandii zdecydowano się na bardziej szczegółowe wskazówki dotyczące awaryjnej gotówki.

Tamtejszy bank centralny De Nederlandsche Bank wraz z instytucjami sektora płatniczego zaleca posiadanie rezerwy pozwalającej pokryć podstawowe wydatki przez pierwsze 72 godziny zakłóceń.

Według tych rekomendacji należy rozważyć przygotowanie:

  • 70 euro na każdą osobę dorosłą,
  • 30 euro na każde dziecko.

W przypadku rodziny z dwojgiem dorosłych i dwojgiem dzieci oznacza to łącznie 200 euro.

Holenderskie zalecenia pokazują, iż przygotowanie gotówki nie jest wyłącznie polskim pomysłem.

Nie należy jednak automatycznie przeliczać tej kwoty na złote i przedstawiać jej jako rekomendacji Narodowego Banku Polskiego. Koszty życia i założenia przygotowań mogą różnić się pomiędzy krajami.

Badanie pokazało, ilu mieszkańców rzeczywiście przygotowało zapasy

We wrześniu 2026 roku holenderski bank centralny opublikował badanie dotyczące przygotowania gospodarstw domowych na zakłócenia w płatnościach elektronicznych.

Analiza objęła 5672 respondentów.

Okazało się, iż 71 procent badanych znało oficjalne zalecenie dotyczące gotówki awaryjnej, ale 58 procent deklarowało posiadanie wskazanej sumy lub większej.

Wyniki pokazują, iż sama świadomość zagrożenia nie zawsze prowadzi do przygotowania odpowiednich środków.

Badacze zwrócili również uwagę na trudniejszą sytuację gospodarstw domowych dysponujących ograniczonym budżetem.

Dla części rodzin odłożenie dodatkowych pieniędzy może być poważnym wyzwaniem.

Gotówka może pomóc, ale sama nie wystarczy

Podczas długotrwałego blackoutu problem nie musi ograniczać się do nieczynnych bankomatów.

Zakłócenia mogą obejmować sklepy, stacje paliw, transport, internet i sieci komórkowe.

Nawet mając gotówkę, nie zawsze będzie można zrobić zakupy, jeżeli placówki handlowe zostaną zamknięte lub wystąpią trudności z dostawami.

Dlatego pieniądze powinny stanowić jedynie część większego planu przygotowań.

W domu warto mieć również odpowiedni zapas wody, żywności, leków i środków higienicznych, a także latarkę, radio bateryjne i naładowany powerbank.

Dobrze przygotowane gospodarstwo domowe może w mniejszym stopniu zależeć od codziennych zakupów w czasie krótkotrwałego kryzysu.

KNF przestrzega przed poważnym błędem. Nie należy wypłacać całych oszczędności

Chociaż awaryjna gotówka może być przydatna, Komisja Nadzoru Finansowego nie zachęca do opróżniania rachunków bankowych.

Wręcz przeciwnie. Urząd wskazuje na potrzebę zachowania spokoju i unikania decyzji podejmowanych pod wpływem emocji.

Przechowywanie dużych ilości banknotów w mieszkaniu wiąże się z ryzykiem kradzieży, pożaru, zalania albo zgubienia pieniędzy.

Banki posiadają natomiast systemy zabezpieczeń oraz procedury związane z ciągłością działania.

Istotne jest także to, iż depozyty w bankach objętych polskim systemem gwarantowania korzystają z ochrony Bankowego Funduszu Gwarancyjnego na zasadach przewidzianych w przepisach.

Z tego powodu nie należy utożsamiać rozsądnej rezerwy gotówki z koniecznością wycofania pieniędzy z sektora bankowego.

Jakie nominały przygotować?

W razie przejściowych problemów z płatnościami praktyczniejsze mogą okazać się mniejsze banknoty.

Warto rozważyć podzielenie rezerwy na nominały 10, 20, 50 i 100 zł oraz niewielką liczbę monet.

Pozwala to płacić za drobne zakupy bez konieczności oczekiwania na dużą resztę.

Pieniądze powinny być przechowywane w bezpiecznym miejscu, zabezpieczonym przed wilgocią i dostępem osób nieuprawnionych.

Część niewielkiej rezerwy można również umieścić w plecaku ewakuacyjnym, jeżeli taki zestaw został przygotowany.

Czy Polacy powinni obawiać się wyłączenia bankomatów?

Nie ma oficjalnego komunikatu zapowiadającego ogólnopolskie wstrzymanie wypłat gotówki ani nakazu przygotowania określonej sumy pieniędzy.

Zalecenia dotyczące domowych zapasów mają pomóc mieszkańcom radzić sobie podczas ewentualnych awarii i innych nieprzewidzianych zdarzeń.

Nie są prognozą, iż system bankowy przestanie działać.

Najważniejszy wniosek jest prosty: warto przygotować gotówkę pozwalającą pokryć podstawowe wydatki przez kilka dni, ale jej wysokość należy dostosować do indywidualnych potrzeb. Polski rząd zwraca uwagę na pięciodniową rezerwę w kontekście przygotowania awaryjnego, a holenderski bank centralny wskazuje konkretne kwoty na 72 godziny. Żadna z tych rekomendacji nie oznacza obowiązku wypłacania oszczędności z banku.

Idź do oryginalnego materiału