Radni nie chcą hulajnóg w Warszawie
Radni przyjęli stanowisko prawie jednomyślnie. Od głosu wstrzymało się jedynie troje z nich: Barbara Socha i Wojciech Zabłocki – oboje z PiS – oraz Maciej Binkowski z Konfederacji.
Radny Paweł Lech, inicjator stanowiska, zaznaczył podczas sesji rady (15 października), iż w wielu europejskich krajach wprowadzono już przepisy ograniczające jazdę e-hulajnogami. To m.in. Paryż, Madryt i Praga. Podkreślił też, iż prezydent miasta ma prawo owe ograniczenia wprowadzić. Zaapelował też o zmiany w przepisach na szczeblu państwowym. Przedstawiając projekt stanowiska, zaznaczył, iż e-hulajnogi stały się bardzo popularnym sposobem przemieszczania się po mieście.
– Nie poruszają się jednak one z prędkościami rozsądnymi. Ostatnio, co zostało sfilmowane i opublikowane w sieci, z prędkością 100 km/h – dodał.
Wypadki na hulajnogach elektrycznych
Radni podkreślili, iż zdecydowanie większym problemem od hulajnóg wypożyczanych przez aplikacje są hulajnogi osób prywatnych, na które nie nałożono żadnych ograniczeń. Zaznaczali, iż aby rozwiązać problem e-hulajnóg, trzeba wprowadzić zmiany ustawowe, a także zwiększyć uprawnienia straży miejskiej, by mogła np. zatrzymywać pojazdy elektryczne w ruchu.
W 2025 roku na terenie Warszawy miały miejsce 64 kolizje z udziałem hulajnóg elektrycznych, w których ucierpiały 73 osoby. W 2026 roku doszło do wypadku śmiertelnego.













