"Po śmierci męża znalazłam dowody zdrady. Najgorsze, iż muszę milczeć" [LIST]
Zdjęcie: DimaBerlin
"Minęło kilka miesięcy od śmierci mojego męża. Wciąż uczę się życia na nowo — sama, z prawie dorosłymi dziećmi i z pustką, której nie da się niczym wypełnić. Wszyscy powtarzają, iż czas leczy rany. Nie wiedzą, iż moja rana dopiero się otworzyła. I iż to, co odkryłam po jego śmierci, zmieniło wszystko" — napisała w liście do naszej redakcji pani Grażyna.










