Po latach emigracji przyjechał na dożynki. "Tęsknię za Polską"
Zdjęcie: 5acab1f3-030b-460b-a519-472942b2403d
Jerzy do rodzinnej gminy Krzywda wraca rzadko. Od kilku lat mieszka i pracuje w Anglii, dlatego tegoroczne dożynki były dla niego okazją do spotkania ze znajomymi i sąsiadami. Jak przyznaje, właśnie takich chwil najbardziej mu brakuje. — I wypić, i pogadać, i wyżalić się — mówi w rozmowie z Onetem.




