
Biskup Andrzej Jeż przed sądem w Tarnowie
Przed Sądem Rejonowym w Tarnowie rozpoczął się proces biskupa diecezji tarnowskiej Andrzeja Jeża. Prokuratura zarzuca duchownemu, iż zbyt późno powiadomił organy ścigania o nadużyciach seksualnych, których mieli dopuścić się podlegli mu księża – Stanisław P. i Tomasz K. Hierarcha stawił się w sądzie osobiście i nie przyznał się do winy.
Śledczy wskazują, iż zawiadomienia do organów państwowych nie zostały złożone niezwłocznie, jak wymagają przepisy obowiązujące od 2017 roku. Zgodnie z nimi instytucje i osoby posiadające wiarygodne informacje o przestępstwach, takich jak seksualne wykorzystanie małoletnich, mają obowiązek natychmiastowego zgłoszenia sprawy.
Tuż przed rozpoczęciem procesu Kuria Diecezjalna w Tarnowie wydała komunikat, podkreślając, iż władze diecezji kierują się zasadą „zero tolerancji”, a sprawy były przedmiotem postępowań kanonicznych.
Postępowanie wywołało duże zainteresowanie opinii publicznej. To pierwszy w Polsce proces karny biskupa dotyczący kwestii zgłaszania przestępstw seksualnych duchownych. Przedstawiciele Konferencji Episkopatu Polski przyznali, iż nie mają informacji o wcześniejszym analogicznym przypadku.
Sprawa była wcześniej przedmiotem wniosku o przeniesienie do innego sądu. Sąd Najwyższy oddalił jednak tę inicjatywę, wskazując, iż ewentualne wątpliwości co do bezstronności powinny dotyczyć konkretnych sędziów, a nie całej instytucji.
Proces był kilkukrotnie przekładany. Ostatecznie wyznaczono nowy termin rozprawy.










