Pacjent po udarze czekał pięć godzin na neurologa. Szpital nie widzi nieprawidłowości
Zdjęcie: Zdjęcie ilustracyjne przedstawia korytarz w polskim szpitalu
Pan Grzegorz zgłosił się do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu z podejrzeniem udaru. Zgodnie z informacjami podanymi przez Radio Wrocław, na konsultację neurologiczną czekał aż pięć godzin. Następnej nocy doznał rozległego udaru, który wymagał skomplikowanej operacji neurochirurgicznej. "Doprowadzono mojego męża do ogromnego kalectwa" — mówi żona pacjenta, pani Monika.













