Owoce leśne kuszą latem

radiokielce.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Owoce leśne kuszą latem


Jagody, maliny i jeżyny kuszą latem, a świętokrzyskie lasy oferują ich teraz całkiem sporo. Jak mówi Paweł Kosin z Nadleśnictwa Daleszyce, lato to czas obfitości w lesie, choć tegoroczny sezon na niektóre owoce jest słabszy.

– Powoli dobiega końca sezon na czarne jagody, czyli borówkę czernicę. W tym roku nie jest on bardzo urodzajny ze względu na wiosenne przymrozki, przez co niektóre jagodziska w momencie kwitnienia przemarzły. Cały czas jesteśmy w trakcie sezonu na maliny leśne. Wszyscy, którzy ich próbowali wiedzą, iż nie ma smaczniejszych malin. Są drobniejsze niż te przez nas hodowane. Za chwilę zacznie się również sezon na jeżyny, czyli dary lasu, które są w naszych lasach popularne – podkreśla Paweł Kosin.

Jak dodaje leśnik, w kolejnych miesiącach można spodziewać się innych mniej zbieranych owoców.

– Mowa tu chociażby o borówce brusznicy i żurawinie. Za około 2 tygodnie możemy spodziewać się również orzechów laskowych, ale tych leśnych. Są drobniejsze niż te z leszczyny tureckiej. Takich darów możemy spodziewać się, tak naprawdę do końca jesieni – przyznaje Paweł Kosin.

Malin i jeżyn najlepiej szukać w miejscach dobrze nasłonecznionych, czyli na granicy lasu, blisko polan. Natomiast borówka czernica rośnie głównie w głębi lasu.

Paweł Kosin zaznacza, aby nie jeść owoców bezpośrednio po zerwaniu z krzaczka.

– Niektóre owoce mogą być osikane przez lisy, a one roznoszą bąblowicę. Nie wiemy, co z tymi owocami działo się wczoraj czy kilka dni wcześniej, więc dla własnego bezpieczeństwa warto je opłukać przed jedzeniem – ostrzega.

Objawy bąblowicy są ściśle związane z lokalizacją cysty, która najczęściej umiejscawia się w wątrobie, płucach, nerkach, śledzionie, ośrodkowym układzie nerwowym i kościach.

Jak przypomina Paweł Kosin, podczas zbierania leśnych owoców, głównie czarnych jagód nie można używać do tego tzw. zbieraczek. Te narzędzia uszkadzają krzewinki, które później potrzebują czasu w regenerację, aby znów miały plony.

Leśnik wskazuje, iż pomyłki przy zbieraniu leśnych owoców rzadko się zdarzają, ponieważ są charakterystyczne.

– Można pomylić borówkę czernicę z borówką bagienną, zwaną pijanicą, jednak ona też jest jadalnym owocem, ale mniej smacznym. Sama krzewinka też jest inna. Chcieć pomylić czarną jagodę to jedynie z owocem czworolistu pospolitego, który może być dla człowieka dużym zagrożeniem. Jest on ciemny, a wręcz można powiedzieć, iż czarny. Na pewno ostrzegam przed wszystkim, co jest koloru czerwonego w przyrodzie, ponieważ z reguły to kolor ostrzegawczy. Takim przykładem jest wawrzynek wilczełyko, który jest dosyć niebezpieczny – podkreśla Paweł Kosin.

Wawrzynek wilczełyko jest silnie toksyczny, a szczególne zagrożenie stanowią jego jaskrawe owoce oraz kora.

Idź do oryginalnego materiału