Okradasz mojego syna, choćby żarówki nie może sobie kupić. Pamiętam, jakby to było wczoraj, choć minęło już tyle lat. W niedzielny poranek leżałam przykryta grubym pledem na starym kanapie w naszym krakowskim mieszkaniu. Mój mąż, Mirek, pojechał do matki na osiedle Nowa Huta niby po to, żeby wymienić jej spaloną żarówkę w kuchni. Ale przecież […]