Daj spokój, Zosiu, choćby mi o tym nie mów! Władysława skrzywiła się i odsunęła od siebie talerz z owsianką. Chcesz mnie oddać do jakiegoś domu starców? Żeby dawali mi tam jakieś leki, a potem poduszką przykryli, jak będę krzyczeć? Nie doczekasz się! Zosia wzięła głęboki oddech, nie patrząc na drżące ręce babci. Babciu, to nie […]