Obywatele powinni szykować gotówkę na kryzys. Banki centralne podają kwoty, rządy apelują do obywateli

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

Europejskie banki centralne, resorty finansów i instytucje ochrony ludności coraz częściej zalecają trzymanie w domu niewielkiej rezerwy gotówki. Nie chodzi o opróżnianie rachunków ani wycofywanie oszczędności z banków. Banknoty mają wystarczyć na podstawowe zakupy podczas kilkudniowej awarii prądu, internetu, terminali płatniczych lub bankomatów. W niektórych państwach podano już konkretne kwoty.

Fot. Warszawa w Pigułce

Hasła o Europejczykach masowo ruszających do bankomatów brzmią alarmująco, ale nie oddają dokładnie sytuacji. Nie ma informacji o powszechnym runie na banki ani zagrożeniu dla depozytów.

Prawdziwy jest jednak inny trend: kolejne państwa traktują fizyczną gotówkę jako element przygotowania gospodarstwa domowego na sytuację kryzysową. Europejski Bank Centralny opisuje ją jako awaryjne zabezpieczenie systemu płatniczego – odpowiednik zapasowego koła, które pozostaje użyteczne, kiedy infrastruktura cyfrowa przestaje działać.

Holandia podała dokładną kwotę

Najbardziej konkretne zalecenie obowiązuje w Holandii. Tamtejszy bank centralny rekomenduje przygotowanie:

  • 70 euro na każdą osobę dorosłą,
  • 30 euro na każde dziecko.

Pieniądze mają wystarczyć na podstawowe wydatki podczas pierwszych 72 godzin kryzysu, przede wszystkim na wodę, żywność i transport.

Czteroosobowa rodzina składająca się z dwojga dorosłych i dwojga dzieci powinna więc – zgodnie z holenderską rekomendacją – posiadać 200 euro awaryjnej gotówki.

Bank zaleca różne, przede wszystkim niewielkie nominały. W sytuacji awaryjnej sprzedawca może nie dysponować wystarczającą ilością pieniędzy do wydawania reszty.

Jednocześnie Holendrzy uspokajają, iż rezerwy nie trzeba tworzyć jednego dnia. Gotówkę można odkładać stopniowo przez kilka miesięcy. De Nederlandsche Bank

Większość Holendrów już zastosowała się do apelu

Najnowsze badanie De Nederlandsche Bank, opublikowane 16 września 2026 roku, pokazuje, iż zalecenie nie pozostało wyłącznie na papierze.

W badaniu obejmującym 5672 respondentów:

  • 71 proc. znało oficjalne zalecenie dotyczące awaryjnej gotówki,
  • 58 proc. posiadało rekomendowaną kwotę lub większą,
  • 70 proc. dysponowało kilkoma różnymi cyfrowymi sposobami płatności.

Nie oznacza to, iż mieszkańcy nagle wypłacili całe oszczędności. Większość przygotowała jedynie stosunkowo niewielką sumę pozwalającą zrobić podstawowe zakupy podczas przerwy w działaniu płatności elektronicznych.

Austria: około 100 euro na osobę

Austriacki bank centralny zaleca przechowywanie w bezpiecznym miejscu gotówki odpowiadającej mniej więcej dwukrotności tygodniowego budżetu na zakupy spożywcze.

Jako praktyczny punkt odniesienia Oesterreichische Nationalbank wskazuje kwotę do około 100 euro na każdego członka gospodarstwa domowego.

Pieniądze powinny być przygotowane w mniejszych nominałach. Czteroosobowa rodzina mogłaby więc zgromadzić rezerwę wynoszącą około 400 euro, o ile odpowiada to jej rzeczywistym potrzebom.

Nie jest to obowiązek ani kwota, której posiadanie będzie kontrolowane. To dobrowolne zalecenie na wypadek niedostępności elektronicznych metod płatności.

Finlandia nie wskazuje jednej sumy

Bank Finlandii zaleca posiadanie niewielkiej ilości gotówki wystarczającej na pokrycie podstawowych wydatków przez kilka dni.

Finowie zwracają uwagę na szerszy problem. Geopolityczne napięcia, cyberataki i awarie infrastruktury mogą czasowo zakłócić pracę banków, terminali oraz systemów rozliczeniowych.

Dlatego gospodarstwa domowe powinny posiadać nie tylko gotówkę, ale także więcej niż jeden sposób płacenia. o ile awarii ulegnie aplikacja mobilna, może przez cały czas działać fizyczna karta. jeżeli przestaną działać terminale – pozostają banknoty i monety.

Norwegia zaleca mniejsze banknoty

Podobne rekomendacje przedstawia Norweski Bank Centralny. Norweskie służby ochrony ludności zalecają mieszkańcom przygotowanie się na tydzień samodzielnego funkcjonowania.

W części dotyczącej płatności Norwegowie radzą posiadać trochę gotówki w różnych, najlepiej niewielkich nominałach. Wysokość rezerwy należy dopasować do zapasów znajdujących się w domu oraz wydatków, które mogą pojawić się podczas kryzysu.

Władze nie podają jednej obowiązkowej kwoty dla wszystkich gospodarstwa.

EBC: gotówka wraca do planów kryzysowych

Europejski Bank Centralny przeanalizował zachowanie mieszkańców podczas czterech różnych kryzysów. Wniosek jest jasny: w momentach niepewności rośnie zapotrzebowanie na fizyczny pieniądz.

Gotówka ma cechy, których nie zapewnia płatność elektroniczna:

  • nie wymaga dostępu do internetu,
  • nie potrzebuje działającego terminala,
  • nie zależy od baterii w telefonie,
  • może działać podczas części awarii energetycznych i telekomunikacyjnych,
  • pozwala dokonać płatności bez kontaktu z systemem bankowym.

EBC wskazuje, iż banki centralne, resorty finansów i instytucje ochrony ludności w kolejnych państwach rekomendują utrzymywanie kilkudniowej rezerwy. Najczęściej pojawia się przedział 70–100 euro na osobę albo kwota pozwalająca pokryć najważniejsze wydatki przez 72 godziny. Nie jest to jednak jednolita rekomendacja obowiązująca w całej Unii Europejskiej.

Polska również umieściła gotówkę na oficjalnej liście

Polski „Poradnik bezpieczeństwa”, przygotowany przez MSWiA, MON i Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, zaleca przygotowanie domowych zapasów na minimum trzy dni.

Na liście obok wody, żywności, leków, radia, latarki, telefonu i powerbanku znalazła się również gotówka w różnych nominałach.

Polskie władze nie określiły jednak konkretnej kwoty. Każde gospodarstwo powinno policzyć swoje podstawowe wydatki na trzy dni, uwzględniając:

  • żywność i wodę,
  • potrzebne leki,
  • paliwo lub transport,
  • artykuły dla dzieci,
  • potrzeby zwierząt,
  • inne niezbędne zakupy.

Poradnik ma charakter informacyjny. Nie wprowadzono obowiązku wypłacania pieniędzy ani przechowywania określonej sumy w domu.

KNF uspokaja: nie należy opróżniać kont

Urząd Komisji Nadzoru Finansowego w komunikacie z 26 sierpnia 2026 roku podkreślił, iż nie identyfikuje poważnego zagrożenia dla pieniędzy zgromadzonych w polskich bankach. Sektor bankowy został oceniony jako bezpieczny oraz odpowiednio przygotowany technologicznie i operacyjnie.

UKNF przyznaje jednocześnie, iż podczas blackoutu, rozległej awarii teleinformatycznej lub cyberataku dostęp do pieniędzy może być czasowo utrudniony. Nie oznacza to jednak utraty środków – problem dotyczy możliwości posługiwania się nimi w danym momencie.

Nadzór apeluje o zachowanie spokoju i unikanie pochopnej zamiany bezpiecznych depozytów na znaczne ilości gotówki.

Nie wszystkie pieniądze warto przechowywać w domu

Duże kwoty trzymane w mieszkaniu mogą zostać skradzione, zgubione albo zniszczone podczas pożaru czy powodzi. Depozyty bankowe są pod tym względem bezpieczniejsze.

Europejskie zalecenia nie mówią więc: „wypłać wszystkie oszczędności”. Ich sens można sprowadzić do prostego komunikatu:

zostaw oszczędności w banku, ale przygotuj niewielką gotówkową rezerwę pozwalającą funkcjonować przez kilka dni bez terminali, bankomatów i bankowości elektronicznej.

Nie ma dowodów, iż cała Europa masowo ruszyła do bankomatów. Jest natomiast wyraźna i coraz powszechniejsza zmiana podejścia instytucji publicznych: gotówka ponownie staje się częścią oficjalnych planów przygotowania na kryzys.

Idź do oryginalnego materiału