Ojej, ile tu tłuszczu w tym mięsie… My takiego nie jemy! rzuciła spokojnie, ale stanowczo synowa z miasta, ledwo Joanna skończyła gotować po całym dniu pracy. Imię Katarzyna padło cicho, bez podniesionego głosu. Ale są słowa, których nie trzeba krzyczeć, by zabolały. Joanna zamarła z drewnianą łyżką w dłoni, stojąc przy prostej kuchennej ławie, nakrytej […]