To jeden z najbardziej alarmujących komunikatów, jakie napłynęły z północy Europy w ostatnim czasie. Rząd Norwegii oficjalnie wezwał wszystkie gminy w kraju do drastycznego przyspieszenia przygotowań na wypadek konfliktu zbrojnego. Dokumentacja przesłana do lokalnych samorządów nie pozostawia złudzeń: stabilność regionu jest zagrożona, a odporność państwa zależy od gotowości najmniejszych jednostek administracyjnych. Norwegowie, dotąd kojarzeni ze spokojem, stają przed koniecznością rewizji swoich planów kryzysowych.

Fot. Warszawa w Pigułce
Totalna obrona: Schrony, woda i żywność pod lupą
Norweska strategia „Obrony Totalnej” zakłada, iż w razie ataku każda gmina musi być samowystarczalna przez co najmniej kilka tygodni. Wytyczne rządu obejmują nie tylko sprawdzenie stanu technicznego schronów, ale także zabezpieczenie alternatywnych źródeł dostaw wody pitnej oraz magazynów z żywnością długoterminową. Samorządy mają również obowiązek zaktualizować listy osób odpowiedzialnych za komunikację kryzysową w warunkach braku dostępu do internetu i telefonii komórkowej.
| Infrastruktura ochronna | Audyt i doposażenie schronów cywilnych | Krytyczny |
| Zasoby żywnościowe | Tworzenie lokalnych rezerw strategicznych | Wysoki |
| Energetyka | Zabezpieczenie generatorów dla szpitali i pompowni | Bardzo wysoki |
| Edukacja obywatelska | Szkolenia z pierwszej pomocy i przetrwania | Średni |
- Woda: Minimum 9 litrów na osobę.
- Żywność: Konserwy, suchary, batony energetyczne.
- Ciepło: Śpiwory, koce termiczne, zapas drewna lub paliwa do kuchenek turystycznych.
- Informacja: Radio na baterie lub korbkę (fale AM/FM).
Dlaczego Norwegia bije na alarm?
Eksperci ds. geopolityki wskazują, iż Norwegia, jako najważniejszy dostawca gazu do Europy i państwo graniczące z Rosją na Arktyce, czuje się bezpośrednio zagrożona potencjalnym rozlaniem się konfliktów zbrojnych. Incydenty wokół infrastruktury krytycznej na Morzu Północnym oraz wzrost aktywności obcych służb w rejonach baz wojskowych zmusiły Oslo do porzucenia retoryki pokoju na rzecz twardej polityki odstraszania. „Przygotowujemy się nie dlatego, iż chcemy wojny, ale dlatego, iż tylko gotowość może jej zapobiec” podsumowują norwescy analitycy.














