Mężczyzna nie troszczy się o kobietę idealną. Idealna kobieta jest jak muzeum, można podziwiać, ale nie da się tam zamieszkać.
Troszczy się o tę, która nie gra, nie udaje, nie próbuje wygrać życia perfekcją. O tę, która nie robi z siebie superbohaterki od wszystkiego. O kobietę, która nie biegnie z tacą, zanim on w ogóle poczuł głód. Bo prawda jest brutalna: jeśli robisz wszystko, on nie musi robić nic. jeżeli zawsze ogarniasz, on przestaje próbować oraz jeżeli jesteś „niezniszczalna”, on nie widzi miejsca, gdzie może być potrzebny.
Mężczyzna troszczy się wtedy, gdy widzi, iż jego obecność coś zmienia. Że jego działanie ma znaczenie. Bo nie jest tylko dodatkiem do Twojej perfekcyjnie poukładanej codzienności. Nie chodzi przecież o to, by być słabszą. Chodzi o to, by być prawdziwą. Prawdziwa, mądra kobieta daje przestrzeń i właśnie dlatego przy niej mężczyzna chce się starać.
O jaką kobietę mężczyzna naprawdę się troszczy?Taka kobieta wygrywa związek
Mężczyzna nie troszczy się o kobietę idealną, ale o kobietę, która wie, jak działa świat. To właśnie taka kobieta wygrywa związek. Ta, która zna niewygodną prawdę. Wie, iż nie opłaca się robić wszystkiego, znać się na wszystkim i ogarniać rzeczywistość bez pomocy. Lepiej dla wszystkich, gdy ona pozwala się jemu, mężczyźnie, wykazać a przy tym nie gra “słodkiej idiotki”, głupszej niż jest, bo to również droga na skróty…i ślepa uliczka zarazem.
Mężczyzna troszczy się o kobietę, która zna swoją wartość, nie udaje idealnej i nie bierze na siebie całego ciężaru relacji.
Poczucie własnej wartości a pozycja w związku
Relacje międzyludzkie to gra, najczęściej nieświadoma, ale jednak odkrywająca prawdę o nas samych. To z tego powodu wpadamy często w pułapki, bo nie łapiemy na czym to polega.
Jedną z tych pułapek jest konsekwencja, czyli poczucie niższej wartości, potrzeba ciągłego zabiegania. Czujesz się gorzej, dlatego uważasz, iż musisz się bardziej starać. Nie masz wiary w siebie, to nie masz też szacunku do siebie, dlatego zabiegasz o innych bardziej niż powinnaś. Umniejszasz się w ich oczach, nadmiernie przepraszasz za każdą pułapkę. Tak bardzo chcesz być lubiana, iż jesteś zbyt mocno zdesperowana.
Poczucie własnej wartości od razu określa związek. Gdy jest zagrożone, może być zniekształcone, ego staje się nabrzmiałe, zaczynamy traktować innych z góry, czasami wręcz z pogardą. Na drugim biegunie jest klasyczna sytuacja, gdy jedna osoba kocha bardziej. To właśnie wtedy w takim układzie często kobieta nie daje przestrzeni. Robi wszystko, zabiega, podaje się na srebrnej tacy…Skutek? zwykle kończy się tak, iż ona narzeka, iż on robi niewiele, za mało się stara i angażuje. Tak, jakby zapomniała, iż to ona stworzyła sobie wygodnego mężczyznę u boku.
To nie miłość tworzy nierównowagę, tylko lęk przed utratą. Boisz się, iż go stracisz, dlatego robisz wszystko, żeby nie odszedł…a to działa jak samospełniająca się przepowiednia
Mężczyzna nie troszczy się o idealną kobietę
Idealne kobiety są nie do zniesienia. Nikt ich nie lubi. Tak, jak idealnych ludzi. Czujemy podświadomie, iż tkwi w nich fałsz.
Perfekcjonizm to bowiem maska niskiego poczucia wartości. Wyjątkowo niebezpieczna, bo odstrasza. Ustawia mężczyzn w kącie.
Facet, który ma obok idealną babkę, nie musi się on nią troszczyć. Czuje się bowiem zagoniony w kąt i woli robić wiele lub nic…bo choćby jeżeli coś zrobi, to zawsze jest to niewystarczające. Perfekcjonizm nie przyciąga, on dystansuje. Tworzy atmosferę, w której druga osoba czuje, iż nie ma jak się zaangażować, bo wszystko jest już “zrobione lepiej”.
Mężczyzna troszczy się nie o „idealną kobietę”, tylko o kobietę, która ma zdrowe poczucie własnej wartości i zostawia przestrzeń na wzajemność.
To jest sedno i prawda, do której mało kto dociera…. Nie „kobieta, która udaje, iż nie ogarnia”, nie „kobieta, która pozwala mu się wykazać”, tylko:
- kobieta, która nie wyręcza,
- kobieta, która nie próbuje zasłużyć,
- nie gra roli superbohaterki
- i nie buduje relacji na perfekcjonizmie.
Nie chodzi o to, by udawać słabość, ale by nie odbierać drugiej stronie przestrzeni do działania. Relacja to wymiana, nie jednostronny wysiłek.
Desperacja niszczy wszystko
Relacja nie jest nagrodą za poświęcenie. Nie działa tak, iż im bardziej się starasz, tym bardziej ktoś Cię pokocha.
Działa odwrotnie: im bardziej próbujesz zasłużyć, tym mniej jesteś widziana. Troska pojawia się tam, gdzie jest równowaga, a nie desperacja…
O przestrzeni na męskie zaangażowanie
To naprawdę stosunkowo proste, mężczyzna troszczy się wtedy, gdy widzi, iż jego obecność coś wnosi. Nie działa wtedy, gdy kobieta robi wszystko za dwoje.
Zaangażowanie rodzi się z przestrzeni, nie z presji. jeżeli ona nie zostawia miejsca na jego inicjatywę, on nie ma jak jej okazać troski.
Siła kobiety nie polega na perfekcji, ale na granicach
Kobieta, o którą mężczyzna się troszczy, nie jest idealna. Jest świadoma, spokojna i kochająca siebie w zdrowy, dojrzały sposób…Rozumie swoje emocje i nie zaprzecza im.
Zna swoje granice, nie udaje, iż wszystko potrafi, i nie bierze odpowiedzialności za cały świat. To właśnie granice, a nie perfekcja, budzą szacunek i troskę.
Mężczyzna nie troszczy się o kobietę, która go nie potrzebuje… ani o tę, która potrzebuje go za bardzo
Kobieta idealna nie daje przestrzeni mężczyźnie. Ona jest świetna sama w sobie i wysyła sygnał, iż nie potrzebuje nikogo. Z kolei kobieta “zabiegająca” robi za wiele i zabiera przestrzeń dla działań po drugiej stronie.
Mężczyzna nie troszczy się ani o kobietę, która udaje, iż nikogo nie potrzebuje, ani o tę, która potrzebuje go za bardzo.
Troska pojawia się tam, gdzie jest miejsce na bliskość, ale nie ma zależności.
Troska nie jest czymś, o co trzeba walczyć. Nie jest żadną nagrodą za bycie idealną ani za bycie wystarczająco dobrą, jak sądzi wiele osób wychowanych w duchu – jesteś idealna, to zasługujesz na uwagę, mylisz się, to Cię odrzucamy. Tak przez lata funkcjonuje się w wielu domach i to niestety przynosi konsekwencje w postaci wielu błędów w dorosłym życiu.
Troska jest odpowiedzią na to, kim jesteś, nie na to, jak bardzo się starasz.
O jaką kobietę troszczy się mężczyzna?
Mężczyzna troszczy się o kobietę, która nie próbuje być idealna, tylko prawdziwa. O taką, która zna swoją wartość, nie zabiega i nie wyręcza i taką, która zostawia przestrzeń na wzajemność.
Mężczyzna nie troszczy się o kobietę idealną. Idealna kobieta jest jak najpiękniejsze dzieło sztuki, które można podziwiać, ale nie da się z nim zaprzyjaźnić. Będąc obok, na wszystko trzeba uważać, nie dotykać, uważać, żeby niczego nie stłuc, nie zepsuć, nie ma szans, żeby coś poustawiać tak, jak się chce…
Mężczyzna troszczy się o tę, która nie gra, nie udaje, nie próbuje wygrać życia perfekcją. O kobietę, która nie robi z siebie ekspertki i znawcy od wszystkiego.
Bo prawda jest brutalna: jeśli robisz wszystko, on nie musi robić nic. jeżeli zawsze ogarniasz, on przestaje próbować. jeżeli jesteś „niezniszczalna”, on nie widzi, gdzie ma być potrzebny. Nigdy nie popełniasz błędów? On czuje się dziwnie, a czasami choćby gorzej od Ciebie…
Mężczyzna troszczy się wtedy, gdy widzi, iż jego obecność coś zmienia. Że jego działanie ma znaczenie. Że nie jest tylko dodatkiem do Twojej perfekcyjnie poukładanej codzienności. On tego choćby potrzebuje, ma wbudowaną potrzebę, żeby się opiekować i żeby móc się wykazać. Gdy nie ma takiej szansy, to on blaknie, a z czasem całkowicie znika.
Nie chodzi o to, by być słabszą. Chodzi o to, by być prawdziwą. Bo prawdziwa kobieta daje przestrzeń i właśnie dlatego przy niej mężczyzna chce się starać. On rośnie, a ona czuje się kochana. Bo mężczyzna troszczy się o kobietę, przy której może być mężczyzną — nie ideałem. Takie trudne i takie proste zarazem.














