Zapaleni grzybiarze na pewno dobrze go znają, choć raczej z książek i internetu niż własnego doświadczenia. To prawdziwy leśny rarytas – trudno go znaleźć, ale łatwo zapamiętać jego delikatny smak. Nie ma charakterystycznej goryczki, dlatego wiele osób uważa go za jeden z lepszych grzybów do suszu.