Nie żonę, tylko gosposię byś chciał – czyli jak to jest być jedynym filarem domu: trzy dzieci, mąż-król kanapy, teściowa-emerytka, labrador Michel i ja – kobieta, która ogarnia wszystko… aż wreszcie mówi DOŚĆ!

naszkraj.online 3 godzin temu
Mamo, a Miśka znowu pogryzła mi kredkę! Malwina wbiegła do kuchni, machając odgryzioną kredką, a tuż za nią podążała skruszona labradorka, z wyraźnie merdającym ogonem. Agnieszka oderwała się od kuchenki, gdzie jednocześnie pyrkała zupa, a kotlety podskakiwały na patelni, i westchnęła. Trzecia kredka tego dnia. Wrzuć do śmieci i weź nową z szuflady. Kuba, odrobiłeś […]
Idź do oryginalnego materiału