Mamo, a Miśka znowu pogryzła mi kredkę! Malwina wbiegła do kuchni, machając odgryzioną kredką, a tuż za nią podążała skruszona labradorka, z wyraźnie merdającym ogonem. Agnieszka oderwała się od kuchenki, gdzie jednocześnie pyrkała zupa, a kotlety podskakiwały na patelni, i westchnęła. Trzecia kredka tego dnia. Wrzuć do śmieci i weź nową z szuflady. Kuba, odrobiłeś […]