Grażyna stała wtedy przy oknie i patrzyła na mokry asfalt. Trzy noce z rzędu ratowała pacjenta po skomplikowanej operacji, odmawiała snu i jedzenia, byle tylko serce tego pięćdziesięcioletniego mężczyzny zabiło miarowo i pewnie. I gdy czwartego ranka otworzył oczy, Grażyna zrozumiała – zrobiła swoje. Chciała teraz tylko jednego – ciszy. Białego piasku. Szumu fal. Z […]