Nie wyrzucaj starego dowodu osobistego. Może pomóc w ponownym przeliczeniu emerytury przez ZUS

zycie.news 2 godzin temu
Zdjęcie: paszport PRL, screen Youtube @Zapachopium


Jeżeli ZUS nie uwzględnił wcześniej wszystkich okresów zatrudnienia lub zarobków sprzed 1999 roku, dostarczenie dodatkowych dokumentów może doprowadzić do ponownego przeliczenia świadczenia. Podwyżka nie następuje jednak automatycznie – trzeba złożyć odpowiedni wniosek.

Stary dokument może mieć dużą wartość

Wiele osób przez cały czas przechowuje w domowych szufladach zielone, książeczkowe dowody osobiste. Chociaż dokumenty te od dawna nie są już używane do potwierdzania tożsamości, znajdujące się w nich wpisy o zatrudnieniu mogą pomóc w udowodnieniu okresów pracy.

Jest to szczególnie istotne w przypadku osób zatrudnionych przed 1 stycznia 1999 roku. ZUS nie prowadził wtedy indywidualnych kont ubezpieczonych w obecnej formie. Wysokość kapitału początkowego jest więc odtwarzana na podstawie dokumentów potwierdzających staż pracy oraz osiągane w tamtym okresie zarobki.

Jeżeli podczas ustalania emerytury brakowało części dokumentacji, niektóre okresy mogły nie zostać uwzględnione albo przyjęto za nie niższe wynagrodzenie. Odnalezienie nowych dowodów może zmienić wcześniejsze obliczenia.

Sam dowód osobisty nie zawsze wystarczy

Książeczkowy dowód może potwierdzić, iż dana osoba pracowała w określonym zakładzie. Zwykle nie zawiera jednak szczegółowych informacji o wysokości wynagrodzenia. Dlatego warto poszukać również legitymacji ubezpieczeniowej, świadectw pracy, dawnych umów, angaży, zaświadczeń pracodawcy lub dokumentów wystawionych przez archiwum.

Szczególnie cennym dowodem jest legitymacja ubezpieczeniowa zawierająca wpisy zarówno o zatrudnieniu, jak i osiąganych zarobkach. ZUS może również przyjąć zaświadczenie o zatrudnieniu i wynagrodzeniu wystawione przez pracodawcę albo jego następcę prawnego. Dokument ten może zostać przygotowany na formularzu ERP-7.

Zakład wskazuje, iż okresy składkowe można udokumentować także wpisami w starym dowodzie osobistym, legitymacjami służbowymi, pismami od pracodawcy, a w określonych przypadkach również zeznaniami świadków.

Co zrobić, jeżeli zakład pracy już nie istnieje?

Likwidacja dawnego pracodawcy nie oznacza, iż dokumentacja przepadła. Akta mogły zostać przekazane następcy prawnemu, organowi założycielskiemu, syndykowi, likwidatorowi, archiwum państwowemu albo prywatnej firmie zajmującej się przechowywaniem dokumentacji pracowniczej.

W poszukiwaniach przydatna będzie dokładna nazwa zakładu, jego dawny adres, nazwisko właściciela oraz przybliżone lata zatrudnienia. Takie informacje często można znaleźć właśnie w książeczkowym dowodzie osobistym, starych umowach lub korespondencji otrzymywanej z zakładu pracy.

ZUS prowadzi również bazę zlikwidowanych i przekształconych przedsiębiorstw, w której można sprawdzić, gdzie trafiły ich akta osobowe i płacowe. Informacje o sposobach poszukiwania dokumentów udostępniono w poradniku dotyczącym zlikwidowanych zakładów pracy.

ZUS może uwzględnić dawne wynagrodzenie minimalne

Nie każdy emeryt zdoła odnaleźć kartoteki płacowe sprzed kilkudziesięciu lat. o ile okres zatrudnienia został potwierdzony, ale brakuje informacji o zarobkach, ZUS może sprawdzić, czy przy ponownym obliczeniu świadczenia da się przyjąć obowiązujące wówczas wynagrodzenie minimalne.

Kwota jest ustalana proporcjonalnie do okresu zatrudnienia oraz wymiaru etatu. Osobie zatrudnionej na pół etatu ZUS może zatem przyjąć odpowiednią część ówczesnego minimalnego wynagrodzenia.

Takie przeliczenie również wymaga wniosku. Jak wyjaśnia ZUS, świadczenie w zmienionej wysokości może zostać ustalone od miesiąca, w którym wpłynął dokument. Zakład ma 60 dni na wydanie decyzji, licząc od wyjaśnienia ostatniej okoliczności potrzebnej do rozpatrzenia sprawy.

Trzeba złożyć odpowiedni wniosek

Emeryt, który odnalazł nowe dokumenty, może wystąpić o ponowne obliczenie świadczenia na formularzu ERPO. Osoba chcąca ponownie ustalić kapitał początkowy może skorzystać z formularza EKP. Wniosek da się złożyć osobiście, przesłać pocztą albo przekazać elektronicznie przez eZUS.

Nie każda odnaleziona kartka doprowadzi do podwyżki. ZUS za każdym razem sprawdza dokumenty i wykonuje indywidualne obliczenia. Warto jednak przejrzeć stare teczki, książeczkowe dowody oraz legitymacje ubezpieczeniowe. Pozornie niepotrzebny dokument może pomóc potwierdzić lata pracy, których wcześniej zabrakło przy ustalaniu emerytury.

Idź do oryginalnego materiału