Lato to czas, kiedy chętnie odsłaniamy ciało i cieszymy się słońcem, ale opalanie – choć nadaje skórze piękny, złocisty odcień – bywa dla niej wyzwaniem. Promienie UV mogą przesuszać i osłabiać barierę ochronną skóry, dlatego zawsze należy aplikować krem z SPF-em podczas słonecznej ekspozycji, ale także potem ważna jest odpowiednia pielęgnacja. najważniejsze staje się nawilżenie, regeneracja i ochrona, dzięki którym skóra będzie wyglądała zdrowo, zachowa jędrność, a opalenizna pozostanie z nami na dłużej. Z pomocą przychodzi satynowe nawilżające mleczko do ciała ze złotym pyłem, które łączy w sobie luksusową pielęgnację z efektem rozświetlającym.
Jak działa satynowe mleczko nawilżające ze złotym pyłem?
Zachwyca od pierwszego użycia. Ma aksamitną konsystencję, która delikatnie otula ciało, a zapach inspirowany francuskimi perfumami sprawia, iż możemy wręcz poczuć dotyk luksusu. Z kolei drobinki złota nadają skórze subtelny blask i promienny wygląd, który pięknie podkreśla opaleniznę.

Formuła mleczka od Christian Laurent opiera się na połączeniu kilku cennych olejów. Olej kokosowy intensywnie odżywia, wygładza i zapobiega przesuszeniu, a olej ze słodkich migdałów koi podrażnienia i wspiera naturalne nawilżenie. Z kolei olej makadamia działa regenerująco, przeciwdziała starzeniu się skóry i zmniejsza widoczność blizn czy rozstępów. Ta kompozycja sprawia, iż skóra staje się jedwabiście gładka, elastyczna i przyjemnie miękka. Ale na tym nie koniec.
Mleczko zawiera także inne unikalne składniki. Ekstrakt z białych pereł dostarcza ponad 20 aminokwasów, dzięki czemu zapewnia efekt wygładzenia i ujędrnienia skóry, podobnie jak wyciąg z kawioru, który również znalazł się w tym kosmetyku. Sól morska działa detoksykująco, pobudza krążenie, a także poprawia elastyczność skóry. Całość dopełnia 24K złoto, które nie tylko rozświetla skórę i pięknie podkreśla opaleniznę, ale również wspomaga regenerację i działa przeciwzapalnie.
To, co wyróżnia to mleczko, to także zawartość innowacyjnego kompleksu TAN MAX, który stymuluje naturalny proces produkcji melaniny. Dzięki temu opalenizna pozostaje z nami na dłużej, a skóra wygląda zdrowo i promiennie.
Pomimo tak bogatego składu, mleczko gwałtownie się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, a jedynie przyjemne uczucie nawilżenia i satynowe wykończenie. Dzięki temu idealnie sprawdzi się w walizce podróżnej, a choćby w torebce (możecie wybrać wersję mini).
Satynowe mleczko nawilżające ze złotym pyłem Christian Laurent w jesiennej pielęgnacji
Choć mleczko doskonale sprawdza się w pielęgnacji skóry po opalaniu, warto sięgać po nie także jesienią i zimą. To właśnie wtedy nasza skóra szczególnie potrzebuje regeneracji i głębokiego odżywienia – niskie temperatury, wiatr i ogrzewanie mogą ją przesuszać, a choćby prowadzić do podrażnień. Lekka, a jednocześnie bogata formuła tego mleczka sprawia, iż staje się ono idealnym kosmetykiem do całorocznej pielęgnacji skóry, zapewniając jej miękkość, elastyczność i zdrowy blask. Wybiegając już bardzo w przyszłość, naszym zdaniem będzie hitem do podkreślenia np. dekoltu na sylwestrową noc. To kosmetyk, który nie tylko pielęgnuje skórę, ale zapewnia dotyk luksusu. Formuła, zapach, rozświetlenie - czego jeszcze możemy chcieć?:)
Zresztą potwierdzają to także opinie w KWC. Sprawdźcie:
- asiabranicka.
View Burdaffi on the source website