"Nie potrafię ci choćby opisać wściekłości i napięcia". Choroba wdowia to wciąż temat tabu

kobieta.onet.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Choroba wdowia to nie wymysł


— "Co pani ze sobą zrobiła?" — spytał mój ginekolog, a mnie wmurowało — mówi Ewa, która po zakończonych związkach i nieudanych randkach rzuciła się w wir pracy, a narastającą złość i frustrację zajadała tak, iż waga pokazała jej pewnego dnia 20 kg więcej. — Zaczął wypytywać, co się takiego stało, iż tak przytyłam, czy mam udane życie seksualne. (...) Przytkało mnie, wyszłam z gabinetu, trzaskając drzwiami — wspomina 50-latka.
Idź do oryginalnego materiału