Nie odwiedzam nikogo, nie zapraszam nikogo, nie dzielę się moimi plonami i narzędziami – w mojej wiosce uważają mnie za szaleńca.

naszkraj.online 9 godzin temu
Pamiętam, iż kiedyś, już dawno, postanowiłem wycofać się na przedemeryturę. Znużyło mnie zgiełk wielkiego miasta, którego nazwa nie ma już w mojej pamięci, a serce wołało ciszę i samotność wśród pól i lasów. Marzyłem o życiu w spokoju, o uprawie warzyw, owoców i jagód, o herbacie z ziół i naturalnym miodzie. Dlatego przed przejściem na […]
Idź do oryginalnego materiału