Fot. Shareinfo.plSklepy stosują wyrafinowane sztuczki, abyśmy kupowali więcej, niż potrzebujemy. W 2026 roku popularne promocje wielosztukowe są tak skonstruowane, by zysk klienta był minimalny, a obrót handlowca jak największy.
Słowo „za darmo” często wyłącza nasz mechanizm racjonalnego myślenia. Często bierzemy cztery produkty zamiast jednego tylko po to, by zyskać tę jedną sztukę gratis. W rzeczywistości wydajemy wtedy kilkukrotnie więcej pieniędzy.
Systemy kasowe w nowoczesnych sklepach stosują trik polegający na proporcjonalnym rozłożeniu rabatu na wszystkie kupione sztuki. Choć reklama mówi o darmowym najtańszym produkcie, to na paragonie każda z rzeczy ma cenę obniżoną o pewien procent.
Sprytne triki
Pułapka wielosztukowa zachęca nas do gromadzenia zapasów, które rzadko udaje się w pełni wykorzystać. Kupowanie na zapas produktów o krótkim terminie ważności pod wpływem impulsu często kończy się ich wyrzuceniem.
Zamiast realnych oszczędności, fundujemy sobie marnotrawstwo jedzenia i pieniędzy. Specjaliści od marketingu doskonale wiedzą, iż spora część towarów kupionych w okazyjnych pakietach nigdy nie zostanie skonsumowana.













