Gala Złotych Globów to zwykle wieczór pełen podziękowań dla reżyserów i producentów. Jednak podczas ostatniej edycji oczy całego świata, a już na pewno całej Polski, zwróciły się na jedną aktorkę. Jessie Buckley, odbierając statuetkę za rolę w filmie "Hamnet", zamiast o scenariuszu, postanowiła opowiedzieć o... polskiej zupie i tajemniczym, żeliwnym garnku.