Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda dobrze, a po rozkrojeniu mięso okazuje się twarde i przesuszone - wręcz wiórowate. Suchy schab na święta potrafi popsuć nastroje. Sposobem mojego dziadka i taty zawsze wychodzi porządnie i kroi się jak masło, bez przykrych niespodzianek. Dziadek szykując tę pieczeń mówił, iż tylko cierpliwość może nas uratować - i miał rację.