Musiałam kupić własną lodówkę, żeby mama nie podkradała mi jedzenia – opowiada Anna. “Sytuacja śmieszna, ale nie mam wyjścia. Nie mam nic przeciwko sprzedaży mieszkania i podziale pieniędzy, ale mama się na to nie zgadza”

naszkraj.online 3 godzin temu
Byłam zmuszona wstawić własną lodówkę wzdycha Zuzanna. Brzmi niedorzecznie, ale nie miałam innego wyjścia. Sprzedaż mieszkania, podział złotówek jestem za! Ale mama? Jakby zaparła się, iż nigdy w życiu. Zuzanna, świeżo po dwudziestych czwartych urodzinach, magisterkę już zdobyła, w banku w Warszawie pracę znalazła, ale do ślubu jej się nie spieszy. Życie pod jednym dachem […]
Idź do oryginalnego materiału