Mrożenie ziół w kostkach lodu. Jesienią ten trik ratuje koperek, pietruszkę i miętę przed koszem

g.pl 1 tydzień temu
Świeże zioła potrafią odmienić smak zupy, sosu, sałatki czy domowej lemoniady. Problem w tym, iż koperek, pietruszka, mięta albo bazylia często więdną szybciej, niż zdążymy je zużyć. Prosty trik z mrożeniem ziół w kostkach lodu pozwala ograniczyć marnowanie i mieć aromatyczny dodatek zawsze pod ręką.
Kupujesz pęczek koperku do ziemniaków, trochę mięty do napoju albo natkę pietruszki do zupy. Używasz połowy, a reszta ląduje w lodówce, gdzie po kilku dniach wygląda już smutno i nieapetycznie. To jeden z tych kuchennych scenariuszy, które powtarzają się w wielu domach. Zamiast czekać, aż zioła zwiędną, można od razu przygotować z nich małe porcje do mrożenia.


REKLAMA


Foremka do lodu zamienia zioła w gotowe porcje. To prosty sposób na niemarnowanie
Najpierw zioła trzeba umyć, dobrze osuszyć i drobno posiekać. Potem wystarczy przełożyć je do foremki na lód i zalać wodą albo oliwą, zależnie od tego, do czego będą później używane. Kostki z wodą sprawdzą się do zup, napojów i sosów, a te z oliwą do duszonych warzyw, makaronu albo dań z patelni. Największy plus jest taki, iż zamiast wyrzucać zwiędły pęczek, dostajesz gotowe porcje ziół do szybkiego gotowania. Po zamrożeniu kostki można przesypać do woreczka lub pojemnika, żeby foremka była znowu wolna.


Nie każde zioło zachowa ten sam efekt. Do gotowania nadają się najlepiej
Mrożone zioła nie będą wyglądały tak świeżo jak te dopiero zerwane albo kupione. Po rozmrożeniu tracą jędrność, dlatego nie zawsze sprawdzą się jako dekoracja kanapki czy sałatki. Za to świetnie nadają się do dań, w których liczy się smak, a nie idealny wygląd. Najlepiej mrozić w ten sposób koperek, natkę pietruszki, szczypiorek, miętę, rozmaryn, tymianek albo bazylię przeznaczoną do gotowania. Miętę w kostkach można wrzucić do wody lub lemoniady, koperek do zupy, a pietruszkę do sosu albo warzyw. To wygodne, szczególnie jesienią, gdy chętniej gotujemy ciepłe dania.


Podpisuj pojemniki i nie mroź mokrych ziół luzem. Inaczej gwałtownie zrobi się chaos
Najczęstszy błąd to wrzucenie mokrych ziół luzem do woreczka. Wtedy zbijają się w jedną zieloną bryłę, trudno je porcjować i gwałtownie tracą wygodę użycia. Lepiej najpierw dobrze je osuszyć, posiekać i zamrozić w małych porcjach. Warto też podpisać pojemniki, bo po kilku tygodniach zamrożone zioła potrafią wyglądać bardzo podobnie. Dobrze jest dopisać nazwę i datę mrożenia. Dzięki temu łatwiej zużywać je na bieżąco, zamiast odkrywać po kilku miesiącach tajemnicze zielone kostki na dnie zamrażarki. To mały kuchenny nawyk, który naprawdę pomaga gotować sprytniej i mniej wyrzucać.
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Idź do oryginalnego materiału