Montreal setki razy pojawia się w aktach Epsteina. Co z nich wynika?

bejsment.com 2 godzin temu

W ujawnionych dokumentach dotyczących Jeffreya Epsteina – amerykańskiego finansisty skazanego za przestępstwa seksualne – Montreal i Quebec są wspominane setki razy. Miasto leży niedaleko jednej z jego posiadłości w stanie Nowy Jork.

Nie ma dowodów, iż Epstein odwiedził Quebec po swoim skazaniu w 2008 roku, ale z e-maili wynika, iż planował przyjazdy. W 2014 roku jego asystent dwa razy rezerwował mu pokój w hotelu Ritz-Carlton w Montrealu. Epstein chciał zobaczyć występ „Nasty Show” podczas festiwalu Just for Laughs, jednak ostatecznie odwołał podróż.

Wiele wzmianek o Montrealu w dokumentach jest mało istotnych. W e-mailach pojawiają się np. luźne rozmowy o nauce języka francuskiego czy żartobliwe opinie o mieście jako dobrym miejscu dla singli.

Po ujawnieniu dokumentów wiele znanych osób musiało tłumaczyć się ze swoich kontaktów z Epsteinem. Wśród nich są także osoby związane z Quebeciem.

Austin Hill

Austin Hill, przedsiębiorca z Montrealu związany z kryptowalutami, spotykał się z Epsteinem kilka razy w latach 2014–2018. Odwiedził choćby jego prywatną wyspę Little St. James. Wcześniej Epstein zainwestował 50 tys. dolarów w startup Hilla zajmujący się kryptowalutami.

Z e-maili wynika, iż Hill prosił Epsteina o rady biznesowe i kontakty. W 2015 roku, gdy media pisały o relacjach Epsteina z księciem Andrzejem, Hill wysłał mu wiadomość, w której przeprosił za „zamieszanie medialne” i ponownie prosił o wskazówki.

Ostatnia znana korespondencja między nimi pochodzi z 2018 roku i dotyczyła m.in. pomysłu stworzenia kryptowaluty zgodnej z zasadami szariatu. Hill powiedział niedawno „Montreal Gazette”, iż potępia przestępstwa Epsteina i żałuje wszelkich kontaktów z nim.

Guy Laliberté

W dokumentach pojawia się także Guy Laliberté, założyciel Cirque du Soleil. E-maile między nim a Epsteinem zaczęły się w 2011 roku. Obejmowały m.in. kartki świąteczne i zaproszenie na wydarzenie charytatywne, w którym Epstein został nazwany „drogim przyjacielem”.

Rzeczniczka Laliberté wyjaśniła, iż były to wiadomości masowe wysyłane do wielu osób z jego listy kontaktów. W 2018 roku Laliberté próbował również sprzedać Epsteinowi dwie wille na Ibizie, ale transakcja nie doszła do skutku. Według jego przedstawicieli obaj mężczyźni nie utrzymywali bliskich relacji i spotkali się jedynie przelotnie na wydarzeniach w Nowym Jorku.

Ahmed bin Sulayem

Częste wzmianki o Montrealu wynikają także z kontaktów Epsteina z Ahmedem bin Sulayemem, biznesmenem z Dubaju, który kierował firmą DP World. Spółka ta współpracuje z quebeckim funduszem emerytalnym CDPQ przy projektach portowych.

W 2016 roku bin Sulayem pisał do Epsteina o „wielkim dniu w Kanadzie” w Montrealu, gdy ogłaszano wspólną inwestycję wartą 5 miliardów dolarów. niedługo potem poleciał na prywatną wyspę Epsteina.

Ich korespondencja zawierała także nieodpowiednie żarty i wiadomości o charakterze erotycznym. Po ujawnieniu e-maili bin Sulayem zrezygnował ze stanowiska. CDPQ wstrzymało dalsze inwestycje z DP World i zapowiedziało współpracę z nowym kierownictwem firmy.

Władze portu w Montrealu poinformowały, iż projekty są kontynuowane mimo zmian personalnych.

Podsumowanie

Choć Montreal jest często wymieniany w aktach Epsteina, wiele wzmianek ma drugorzędne znaczenie. Część dotyczy planowanych podróży, inne – kontaktów biznesowych lub towarzyskich. Ujawnione dokumenty sprawiły jednak, iż osoby powiązane z Quebeciem muszą dziś publicznie wyjaśniać charakter swoich relacji z Epsteinem.

Idź do oryginalnego materiału