Monika usłyszała diagnozę raka piersi. Potem przyszedł kolejny cios: to choćby nie był płacz, ja wyłam
Zdjęcie: Monika wygrała z potrójnie ujemnym rakiem piersi
Monika Jezierska wiodła zwyczajne życie: praca, sport, życie towarzyskie. Nagle w październiku 2024 r. jej świat stanął do góry nogami. Wyczuła guz na piersi, a diagnoza była bezlitosna: złośliwy, potrójnie ujemny rak piersi. Wtedy rozpoczęła walkę o zdrowie. Nierówną, bo w trakcie chemioterapii zmiana zaczęła nagle odrastać. — Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek wcześniej w życiu tak płakała — wspomina w rozmowie z Onetem.








