Pewnego popołudnia druga żona mojego taty pojawiła się pod naszymi drzwiami. W dłoni trzymała pudełko pełne cukierków, a obok niej szły dwa małe pudle, merdające ogonkami. Ja i moja siostra zastygliśmy w bezruchu. Słyszałyśmy tyle złych historii o macochach zimnych, okrutnych, pozbawionych miłości kobietach iż choćby nie potrafiłyśmy powiedzieć witaj. Ale ona się nie obraziła. […]