Znam Adama od dzieciństwa. Mieszkaliśmy na tym samym podwórku i naturalnie byliśmy przyjaciółmi. Kiedy przyszło dorastanie, zbieraliśmy się w paczkę i ruszaliśmy na Stare Miasto w Warszawie. Przechadzaliśmy się bez celu, przysiadając czasem na ławkach pod rozłożystymi lipami. O dziewczynach raczej rozmawialiśmy żartobliwie, bardziej interesowało nas, co powie grupa nie chcieliśmy się wygłupić przed kumplami. […]