Dzisiaj wydarzyło się coś, co na długo pozostanie w mojej pamięci. Wsiadłem do autobusu PKS w Białymstoku, prowadzonym przez młodego kierowcę może miał z dwadzieścia pięć lat, może mniej. Na kolejnym przystanku wsiadła starsza pani, która wyglądała jak prawdziwa babcia z Podlasia miała prawdopodobnie już ponad osiemdziesiąt lat. Wszystko obserwowałem z tylnego siedzenia.
Wyjęła z torebki haftowaną chusteczkę, w której miała zawinięte drobne złote monety i kilka banknotów. Odpowiednio odliczyła drobną kwotę i nieśmiało poprosiła kierowcę, żeby zatrzymał autobus przy sklepie na następnym przystanku. Kierowca grzecznie się zgodził i już po chwili autobus stanął pod wiejskim sklepem.
Babcia wyciągnęła rękę z pieniędzmi i powiedziała łamiącym się głosem:
Dziękuję, synku, iż się zatrzymałeś.
Kierowca jednak nie wziął ani grosza. Zamiast tego zamknął kasę, chwycił za swój portfel i bez słowa wybiegł do sklepu. Wszyscy w autobusie obserwowali z zaskoczeniem, co się dzieje. Po kilku minutach wrócił, niosąc dwie ciężkie torby: były w nich cztery litry mleka, śmietana, bochenek chleba, makaron i kawałek mięsa.
Podał je babci i powiedział tylko:
Proszę, to dla Pani.
Starsza pani zakłopotana zaczęła mu odmawiać:
Nie trzeba, kochanieńki, moja emerytura jeszcze jakoś wystarcza na podstawowe sprawunki
Chłopak spojrzał jej prosto w oczy i powiedział poważnie:
Babciu, jeżeli Pani nie weźmie, zostawię to wszystko na siedzeniu albo wyrzucę do kosza. Pani wybór.
Babci popłynęły łzy po policzkach, tak bardzo ją poruszył ten gest. Całowała go w rękę, dziękowała, życzyła wszystkiego najlepszego, modliła się pod nosem za zdrowie takiego chłopaka.
Autobus ruszył dalej. Wtem, z pierwszego rzędu odezwała się kobieta w średnim wieku miała może czterdzieści lat, bardzo elegancka:
Naprawdę pan uważa, iż warto było marnować nasz czas i swoje pieniądze tylko po to, by usłyszeć jakieś dziękuję?
Kierowca zatrzymał nagle autobus, otworzył dla niej drzwi i powiedział stanowczo:
Przez takich ludzi jak pani, nasi dziadkowie myślą, iż młodzi są źli i nieżyczliwi. To wy nie przekazujecie swoim dzieciom nic prócz pazerności i powierzchowności!
Kobieta wysiadła, cała czerwona ze wstydu, a cała reszta pasażerów patrzyła na kierowcę z podziwem.
Brawo, chłopaku! Takich ludzi jak Ty potrzebuje Polska!












