Mlekomat w Opolu to hit w sieci. Będą kolejne?

opolska360.pl 2 godzin temu

Mlekomat Damiana Morcinka jest przy ulicy Pużaka w Opolu. W urządzeniu znajduje się 120 litrów niepasteryzowanego, pełnotłustego mleka (ma 4,7 proc. tłuszczu).

– Można powiedzieć, iż jest ono dostarczane prosto od krowy. Dowozimy je w ciągu dwóch godzin od doju – mówi Damian Morcinek.

Mlekomat w Opolu umożliwia zakup mleka w litrowych butelkach. W przypadku butelek plastikowych trzeba zapłacić 5 zł za sztukę. Za mleko w szklanej butelce trzeba zapłacić 7 zł.

Damian Morcinek zaznacza, iż codziennie przywozi do urządzenia świeże mleko. Dodaje, iż zgodnie z przepisami nie może ono przebywać w urządzeniu dłużej, jak 48 godzin.

Rolnik z Rzędowic – a przy tym członek kulinarnej sieci „Opolskie ze smakiem” – ma całodobowy dostęp do informacji ile butelek mleka udało się sprzedać. Dzięki temu wie jak duża musi być dostawa w danym dniu.

Rok od pomysłu do realizacji

O tym, by sprzedawać mleko od krów ze swojego gospodarstwa z pomocą automatu, pan Damian pomyślał na początku 2025 roku. Wtedy w sieci natknął się na ogłoszenie osoby spod Konina chcącej sprzedać mlekomat. Ale okazało się, iż ostatecznie ktoś kupił urządzenie przed nim.

To jednak nie zgasiło jego zapału. Zaczął przeszukiwać sieć i ostatecznie znalazł taki mlekomat, jaki 7 stycznia stanął w Opolu.

– Dzięki temu, iż sprzedaję mleko już zabutelkowane, liczba formalności do załatwienia była mniejsza. Ale przez cały czas było ich sporo – przyznaje Damian Morcinek.

Przy pozyskaniu wszystkich zgód pomógł mu Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa w Opolu. Jak mówił Ryszard Grüner, dyrektor KOWR, ta inicjatywa to istotny krok w kierunku rozwoju handlu bezpośredniego.

Przy tej formie sprzedaży skróceniu ulega łańcuch dostaw. Rolnik może zarobić więcej niż przy sprzedaży mleka w skupie. Szczególnie, iż – jak mówił Damian Morcinek w dniu, gdy uruchamiał mlekomat w Opolu – ceny mleka w skupach spadają.

Mlekomat w Opolu to hit internetu

Uruchomienie automatu do sprzedaży mleka przy ulicy Pużaka było sporym wyzwaniem natury formalnej. Dodatkowo wiąże się z koniecznością regularnych transportów. W tydzień od oficjalnego uruchomienia pytamy Damiana Morcinka, czy było warto stawiać mlekomat w Opolu.

– Wstępna ocena jest pozytywna – mówi. – Jednak mam świadomość, iż mamy do czynienia z efektem nowości. Więcej będzie można powiedzieć po miesiącu działalności. Po tym czasie zobaczę, czy warto instalować ten automat w kolejnych lokalizacjach.

Rolnik z Rzędowic nie kryje, iż bardzo pozytywnie zaskoczył go oddźwięk, z jakim jego inicjatywa spotkała się w sieci.

– Okazuje się, iż mlekomat w Opolu stał się viralem. Zacząłem odbierać połączenia od zainteresowanych nie tylko z naszego województwa, ale również z innych części Polski. Dzwonili z Krakowa, Warszawy, Poznania czy Gdańska – wylicza.

– To miłe, choć dostawy na cały kraj są mało realne. Nasze gospodarstwo nie ma charakteru przemysłowego. Ale zainteresowanie, jakie wzbudziła ta inicjatywa bardzo cieszy. Szczególnie, iż zaczęli się do mnie odzywać inni rolnicy chcący zdecydować się na krok, który ja zdecydowałem się wykonać – mówi Damian Morcinek.

Przypomnijmy, iż mlekomat przy ulicy Pużaka w Opolu to nie jest pierwsze takie urządzenie w mieście. Kilkanaście lat temu automaty do sprzedaży mleka były także przy CH Karolinka oraz przy ul. Bytnara Rudego na osiedlu im. AK. Tyle, iż to były urządzenia, w których znajdowały się zbiorniki z mlekiem wlewanym do butelek podkładanych z dozownika. Z czasem automaty te zniknęły ze względu na nieopłacalność.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału