Chciałabym podzielić się historią mojej sąsiadki Lucyny. Lucyna ma 68 lat i od dawna mieszkała sama w swoim przestronnym, trzypokojowym mieszkaniu w Warszawie. Ostatnio wynajęła jednak swoje mieszkanie i wyjechała na wymarzoną wycieczkę po Kaszubach i Mazurach.
Pewnego dnia odwiedziła mnie jej córka, Bożena. Była wyraźnie zdenerwowana:
Co wyprawia moja mama? Tak bardzo na nią liczyłam! Teściowa ciągle mi dogaduje, iż na starość na pewno skończę jak moja mama mówi, iż „jaka matka, taka córka”. A my z mężem właśnie wzięliśmy pożyczkę na nowe auto i od dwóch miesięcy zalegamy ze spłatą! Żyliśmy w przekonaniu, iż mama nam pomoże. Tymczasem mama wyjechała, a mieszkanie wynajęła obcym!
Patrzyłam na Bożenę ze zdziwieniem. Czemu to jej mama miałaby spłacać ich raty? Bożena jednak ciągnęła dalej:
Teściowa się denerwuje, iż musimy mieszkać kątem w jej mieszkaniu, a mama mogłaby nam przecież oddać swoje, skoro i tak je opuściła!
Czułam, iż Bożena oczekuje ode mnie współczucia. Ale szczerze mówiąc, uważam, iż Lucyna całkowicie zasługuje na swobodę. Ma prawo do realizowania swoich marzeń. Skąd w Polsce się bierze to przekonanie, iż kobieta na emeryturze ma obowiązek poświęcić wszystko dzieciom i wnukom? To przecież niesprawiedliwe! Zapytałam więc Bożenę:
A nie myślałaś, żeby liczyć przede wszystkim na siebie i męża? Przez piętnaście lat małżeństwa nie zdobyliście własnego mieszkania, a teraz oczekujecie, iż to twoja mama rozwiąże wasze problemy? Każdy powinien starać się sam zadbać o swoje życie wtedy nie musiałabyś słuchać narzekań teściowej.
Bożena westchnęła:
Myśleliśmy, iż jak mama przejdzie na emeryturę, wyprowadzi się na wieś i zostawi nam swoje mieszkanie w Warszawie…
Postanowiłam lekko zażartować:
A co jeżeli Lucyna znajdzie jeszcze męża? Moja koleżanka pojechała kiedyś nad morze, poznała sympatycznego pana i teraz mieszka szczęśliwie z nim w Gdyni! Może twoja mama także zaczyna nowy rozdział życia?
Bożena spojrzała na mnie tak, jakbym powiedziała coś niebywałego. Jednak niedawno widziałam w internecie uśmiechniętą Lucynę na zdjęciu z Mazur pisała, iż cieszy się każdym dniem i korzysta z życia.
Szczerze się ucieszyłam. Jestem przekonana, iż Lucyna postąpiła adekwatnie. Wiek nie powinien być przeszkodą, by cieszyć się życiem i spełniać marzenia. Każdy zasługuje na szczęście nawet, a może szczególnie wtedy, gdy nareszcie ma czas, by zatroszczyć się o siebie. Najważniejsze, by żyć po swojemu i nie zapominać o własnych pragnieniach, bo życie mamy tylko jedno.








