McDonald’s testuje roboty. Czy to koniec pracy kelnerów?

tulodz.pl 3 godzin temu

W ramach pilotażowego projektu tradycyjna obsługa kelnerska została zastąpiona przez autonomiczne roboty opracowane we współpracy z firmą Keenon Robotics. Maszyny realizują cały cykl obsługi klienta – od momentu złożenia zamówienia, przez transport posiłków do stolików, aż po odbiór naczyń.

Roboty wyposażone są w systemy czujników, kamer oraz zaawansowane algorytmy nawigacyjne. Dzięki temu potrafią poruszać się płynnie w dynamicznym środowisku restauracyjnym, omijając przeszkody i reagując na ruch klientów. Ich działanie opiera się na precyzyjnej powtarzalności, co eliminuje błędy wynikające z czynnika ludzkiego.

W praktyce oznacza to, iż obsługa sali staje się procesem w dużej mierze zautomatyzowanym i przewidywalnym. Personel przez cały czas odpowiada za przygotowanie posiłków, jednak kontakt z klientem ulega znacznemu ograniczeniu.

Automatyzacja gastronomii a rynek pracy

Rozwój robotyzacji w gastronomii wpisuje się w szerszy trend obserwowany na całym świecie. Branża HoReCa od kilku lat walczy z rosnącymi kosztami zatrudnienia oraz problemem braku pracowników, szczególnie w dużych miastach.

W Polsce sytuacja wygląda podobnie. Od 2024 roku płaca minimalna wzrosła do poziomu 4300 zł brutto, a w 2025 roku przekroczyła 4600 zł. Dla wielu przedsiębiorców oznacza to znaczący wzrost kosztów operacyjnych. Jednocześnie restauracje coraz częściej sygnalizują trudności w rekrutacji pracowników do prostych prac serwisowych.

Wprowadzenie robotów zmienia strukturę zatrudnienia. Osoby wykonujące dotychczas proste czynności obsługowe mogą zostać zastąpione przez systemy automatyczne lub przesunięte do nowych ról – operatorów, techników czy nadzorców systemów. Oznacza to konieczność podnoszenia kwalifikacji i dostosowania się do nowych realiów rynku pracy.

Eksperci rynku pracy zwracają uwagę, iż automatyzacja nie musi oznaczać masowej utraty miejsc pracy, ale ich transformację. Wzrośnie zapotrzebowanie na kompetencje techniczne, związane z obsługą i serwisowaniem urządzeń oraz analizą danych.

Technologia robotów w gastronomii przyspiesza globalnie

McDonald’s nie jest jedyną firmą testującą robotyzację obsługi. W Stanach Zjednoczonych sieć wdraża już w pełni zautomatyzowane punkty drive-thru, w których zamówienia przyjmowane są przez systemy sztucznej inteligencji. W 2022 roku uruchomiono eksperymentalny lokal w Teksasie, gdzie proces obsługi ograniczono do minimum kontaktu z personelem.

Podobne rozwiązania rozwijają także inne sieci gastronomiczne. W Japonii i Korei Południowej roboty kelnerskie są już wykorzystywane w setkach restauracji, szczególnie w lokalach o dużym natężeniu ruchu. Z kolei w Europie technologia ta pojawia się głównie jako wsparcie personelu, a nie jego pełne zastępstwo.

Według danych Międzynarodowej Federacji Robotyki (IFR) rynek robotów usługowych rośnie w tempie kilkunastu procent rocznie. W 2023 roku wartość sprzedaży takich urządzeń przekroczyła 30 miliardów dolarów, a sektor gastronomiczny jest jednym z najszybciej rozwijających się segmentów.

Perspektywa wdrożeń w Polsce coraz bardziej realna

Choć McDonald’s nie ogłosił oficjalnie planów wdrożenia robotów w Europie Środkowo-Wschodniej, warunki rynkowe w Polsce sprzyjają takim inwestycjom. Wysokie koszty pracy, presja na zwiększenie efektywności oraz rosnące oczekiwania klientów dotyczące szybkości obsługi tworzą sprzyjające środowisko dla automatyzacji.

Pierwsze wdrożenia w Polsce mogą mieć charakter hybrydowy. Roboty będą wspierać personel w godzinach szczytu, transportując zamówienia lub zbierając naczynia. Pełna automatyzacja może pojawić się dopiero po przetestowaniu rozwiązań i ocenie reakcji klientów.

Istotnym czynnikiem będzie również akceptacja społeczna. Część klientów docenia szybkość i precyzję robotów, jednak inni zwracają uwagę na brak kontaktu z człowiekiem i „bezosobowy” charakter obsługi. W badaniach konsumenckich prowadzonych w Europie około 40–50 proc. respondentów deklaruje otwartość na kontakt z robotem w restauracji, ale jednocześnie oczekuje możliwości wyboru tradycyjnej formy obsługi.

Strategia testów i rola rynku azjatyckiego

Nieprzypadkowo pierwsze pełnoskalowe testy prowadzone są w Azji. Region ten od lat jest liderem w rozwoju robotyki usługowej, a tamtejsze społeczeństwa wykazują większą akceptację dla nowych technologii. Dodatkowo szybkie starzenie się populacji oraz malejąca liczba pracowników wymuszają automatyzację wielu sektorów gospodarki.

Dla globalnych sieci gastronomicznych sukces wdrożeń w tym regionie stanowi istotny punkt odniesienia przy planowaniu ekspansji na inne rynki. jeżeli model okaże się efektywny kosztowo i zostanie dobrze przyjęty przez klientów, jego implementacja w Europie stanie się kwestią czasu.

Idź do oryginalnego materiału