Wiesz co, Halina, wydaje mi się, iż stajemy się dla siebie obcy. Codzienność nas pożera. Tak sobie myślałem powinniśmy trochę pomieszkać osobno. Marcin powiedział to tak zwyczajnie, jakby proponował, żeby zamiast kajzerki kupić chleb razowy na kolację. choćby nie oderwał wzroku od talerza z rosołem, do którego maczał kromkę chleba z masłem. Halina zatrzymała się […]