— Matka przyjeżdża dziś wieczorem. Na stałe. Już się dogadałem. Jadwiga podniosła wzrok znad laptopa. Nie od razu zrozumiała, co powiedział. Spojrzała pytająco na męża, który stał w drzwiach kuchni i wpatrywał się w telefon, jakby właśnie zakomunikował coś mało ważnego. Że chleb się skończył. Że korki na Łazienkowskiej. — Co znaczy „na stałe”? — […]