
Kuchnia bardzo łatwo zapełnia się różnego rodzaju przedmiotami. Tym bardziej iż w wielu sklepach akcesoria kuchenne są dziś stosunkowo tanie i podczas zakupów łatwo dorzucić do koszyka kolejny gadżet, pojemnik czy przyrząd. Później wszystko trafia do szafek, które zaczynają pękać w szwach, a miejsca na rzeczy naprawdę potrzebne jest coraz mniej.
Podpowiadamy, których przedmiotów można pozbyć się z kuchni bez większego żalu i dzięki temu odzyskać sporo cennej przestrzeni.
1. Pojemniki bez pokrywek i pokrywki bez pojemników
To zdarza się bardzo często. Pojemniki z czasem się dekompletują. Zostają pudełka, do których nie mamy już pokrywek, albo pokrywki od pojemników, które z jakiegoś powodu zostały wcześniej wyrzucone.
Warto wyjąć wszystko z szafki i spróbować dopasować pokrywki do pojemników. jeżeli po takim przeglądzie przez cały czas zostają elementy bez pary i nie pasują do niczego innego, prawdopodobnie nie ma sensu dalej ich przechowywać.
Oczywiście, jeżeli do danego pojemnika pasuje inna pokrywka i przez cały czas można z niego wygodnie korzystać, nie trzeba go od razu wyrzucać. jeżeli jednak od wielu miesięcy leży bez kompletu, a przy kolejnym zakupie i tak sięgniemy po nowe pojemniki, tylko niepotrzebnie zajmuje miejsce.
2. Uszkodzone przybory kuchenne
W wielu kuchniach można znaleźć pęknięte łopatki, stopione plastikowe łyżki, wyszczerbione naczynia czy przybory z poluzowanymi uchwytami, których nie da się już porządnie dokręcić.
Są też rzeczy, które teoretycznie przez cały czas są sprawne, ale po prostu nigdy po nie nie sięgamy. Podczas gotowania za każdym razem wybieramy inną łopatkę, nóż czy łyżkę, bo z tej konkretnej korzysta się niewygodnie.
Jeśli za każdym razem wybieramy inny przyrząd, bo tego jednego nie lubimy, warto zadać sobie proste pytanie: po co przez cały czas go trzymać? Takie rzeczy bez większych wyrzutów sumienia można usunąć i odzyskać miejsce na wyposażenie, z którego faktycznie korzystamy.
3. Produkty, których nikt już nie użyje
W kuchennych szafkach potrafią przez długi czas zalegać również produkty spożywcze. Stare przyprawy, otwarta mąka, produkt kupiony do jednego konkretnego przepisu albo coś, czego po spróbowaniu nikt w domu nie polubił.
Często szkoda jest nam takie rzeczy wyrzucić, więc stoją miesiącami, mimo iż doskonale wiemy, iż już ich nie wykorzystamy.
Jeżeli produkt przez cały czas nadaje się do spożycia i jest odpowiednio zapakowany, warto sprawdzić, czy w okolicy działa jadłodzielnia lub lodówka społeczna, do której można przekazać niepotrzebną żywność. Zamiast zajmować miejsce w szafce, może przydać się komuś innemu.
Jeśli natomiast produkt jest już zepsuty, bardzo stary albo wiadomo, iż nigdy nie zostanie wykorzystany, nie ma większego sensu przechowywać go tylko dlatego, iż kiedyś został kupiony.
4. Kubki i szklanki, których nie używamy
Kubki są jedną z tych rzeczy, które wyjątkowo łatwo się gromadzą. Kubek reklamowy, pamiątkowy, otrzymany w prezencie, kupiony pod wpływem chwili albo pojedyncza szklanka, która została z dawnego kompletu.
W efekcie w szafce może znajdować się kilkanaście czy choćby kilkadziesiąt kubków, podczas gdy regularnie korzystamy tylko z kilku ulubionych.
Warto zrobić ich przegląd. Dotyczy to również szklanek i innych naczyń. Te wyszczerbione można wyrzucić, natomiast sprawne, których po prostu nie używamy, można komuś oddać.
Dzięki temu zamiast upychać kolejne naczynia jedno na drugim, zyskamy więcej miejsca na te, po które naprawdę sięgamy.
5. Dublety, których naprawdę nie potrzebujemy
Kilka przedmiotów pełniących dokładnie tę samą funkcję również potrafi niepotrzebnie zajmować sporo miejsca.
Nie potrzebujemy czterech otwieraczy do butelek, trzech obieraczek do warzyw czy kilku niemal identycznych chochli, jeżeli w praktyce zawsze korzystamy tylko z jednej.
Nie chodzi oczywiście o to, aby pozbywać się wszystkiego. Dodatkowa obieraczka może zostać jako zapasowa, a drugi otwieracz można trzymać na przykład w ogrodzie czy na tarasie. jeżeli jednak kolejne egzemplarze od lat leżą nieużywane, prawdopodobnie nie są potrzebne.
Sprawne przedmioty można komuś podarować, a uszkodzone wyrzucić do odpowiednich pojemników na odpady.
Nie trzeba robić wszystkiego jednego dnia
Porządkowanie kuchni nie musi oznaczać wielkiego, kilkugodzinnego remanentu. Można robić to stopniowo podczas codziennych czynności.
Otwierając szufladę czy szafkę, warto czasem zastanowić się, z których rzeczy rzeczywiście korzystamy, a które tylko przekładamy z miejsca na miejsce.
Wielu z nas ma tendencję do przechowywania przedmiotów z myślą, iż „kiedyś mogą się przydać”. Problem w tym, iż często ten moment nigdy nie nadchodzi. Rzeczy przez lata się kurzą i zajmują miejsce, a jednocześnie zaczyna go brakować na przedmioty, których naprawdę używamy.
Jesień może być dobrym momentem na taki mały kuchenny remanent. Nie trzeba od razu opróżniać wszystkich szafek. Wystarczy zacząć od jednej szuflady i przy okazji codziennego gotowania stopniowo pozbywać się tego, co od dawna nie jest już potrzebne.










