Mama zaginionej Karoliny Wróbel walczy o jej dzieci. Przyznaje, iż popełniła błąd
Zdjęcie: Zaginięcie Karoliny Wróbel. Babcia walczy o wnuki.
– Dzieci trzymają mnie przy życiu, Fabian i Tymoteusz, tyle mi zostało po Karolinie. Teraz okazuje się, iż i to mogę stracić. Dla mnie nie ma już życia – mówi załamana Tatiana Wróbel mama zaginionej Karoliny (24 l.) z Czechowic-Dziedzic. Los jej córki od trzech miesięcy jest nieznany. Pani Tatiana boi się, iż straci wnuki, dzieci Karoliny, którymi się opiekuje. Sąd Rodzinny w Pszczynie nie wydał jeszcze postanowienia w tej sprawie, ale ona ma informacje od pracowników pomocy społecznej, iż nie kwalifikuje się na rodzinę zastępczą. Popełniła błąd. Sięgnęła przy dzieciach po piwo. Powoli przygotowuje wnuki na rozstanie. Powiedziała niedawno chłopcom, iż jedzie na rozprawę do pana, który nazywa się "sędzia, a on zdecyduje, czy pójdą do nowej cioci i wujka". Nie wyobraża sobie jednak dnia, gdy trzeba będzie im spakować walizki. – To jest nieludzkie – mówi, zanosząc się łzami.