Poznaliśmy się w przychodni, w kolejce do lekarza. Przyszłam z powodu skoków ciśnienia, a on czekał na wyniki badań. Rozmowa sama się potoczyła. Zbyszek okazał się spokojnym, niespiesznym człowiekiem. Od rozwodu minęło już osiem lat. Syn dawno mieszkał osobno. Koleżanki miały swoje życie – jedne wnuki, drugie działki, trzecie niekończące się badania i szpitale. A […]