Majówka 2026 to „domówka”. Statystyki z Warszawy i kraju nie pozostawiają złudzeń.

warszawawpigulce.pl 2 godzin temu

Polacy w tym roku stawiają na oszczędność. Zamiast dalekich podróży, większość z nas wybrała wypoczynek w domowym zaciszu lub na działce, co potwierdzają najnowsze dane o wydatkach.

Ścisłe centrum Warszawy. Na pierwszym planie widać Pałac Kultury i Nauki. W tle warszawskie wieżowce. Fot. Warszawa w Pigułce.

Jak wynika z raportu opublikowanego przez Business Insider, aż 65% Polaków zadeklarowało, iż tegoroczny długi weekend spędzi w miejscu zamieszkania. Głównym powodem rezygnacji z wyjazdów są rosnące koszty usług turystycznych oraz paliwa. W Warszawie, mimo ogromnej oferty biur podróży, widać wyraźny trend „city breaku” we własnym mieście – parki, bulwary wiślane i podwarszawskie dacze przeżywają prawdziwe oblężenie.

Ile wydajemy na majówkę? Raport portfela:

  • Budżet domowy: Średni planowany wydatek na osobę przy „domówce” to około 350-500 zł, co obejmuje głównie zakupy spożywcze i drobne rozrywki.
  • Wydatki na grillowanie: To absolutny numer jeden w koszykach zakupowych. Wydatki na mięso, warzywa i napoje wzrosły o 15% w porównaniu do ubiegłego roku.
  • Oszczędność przymusowa: Tylko 12% ankietowanych zdecydowało się na wyjazd zagraniczny, wybierając głównie kierunki budżetowe, jak Turcja czy Egipt.

Warszawa: Pełne parki zamiast pełnych hoteli

Dla branży hotelarskiej w stolicy te dane są sygnałem ostrzegawczym. Chociaż obłożenie w warszawskich hotelach jest stabilne dzięki turystom zagranicznym, to krajowy turysta coraz rzadziej decyduje się na nocleg w mieście. Mieszkańcy stolicy zamiast wyjeżdżać na Mazury czy w Tatry, masowo oblegają Kampinos i Zalew Zegrzyński, wybierając jednodniowe wycieczki, które nie generują kosztów noclegu.

Eksperci Business Insider zauważają, iż zmiana nawyków wynika z pragmatyzmu. „Polacy wolą wydać więcej na jakość jedzenia podczas spotkania ze znajomymi w ogrodzie, niż płacić wygórowane stawki za dobę hotelową w kurortach” czytamy w analizie. Ten trend „staycation” (wakacji w domu) umacnia się z każdym rokiem, stając się nową normą dla klasy średniej w dużych aglomeracjach.

Mimo oszczędnego podejścia, handel notuje żniwa. Sieci dyskontowe w Warszawie w przededniu majówki zanotowały obroty wyższe o 40% w stosunku do zwykłego tygodnia, co potwierdza, iż jeżeli świętujemy, to przede wszystkim przy suto zastawionym stole, choćby jeżeli jest on rozstawiony na balkonie w bloku.

Źródło: Opracowanie na podstawie artykułu Business Insider Polska dotyczącego nawyków wydatkowych Polaków podczas majówki (03.05.2026).

Idź do oryginalnego materiału