Ano przyszedł, na bogato, jak panicz w strój najlepszy ubran do stołu suto
zastawionego w dworskiej jadalni. I porównanie to adekwatnym się zdaje, patrząc na
dni kwietnia ostatnie, co to na stół tenże produktów moc oferując, w sklepowe regały
nas prowadziły.
Onegdaj krawężnik biało wymalowany zwiastował maj nadchodzący, co prawda
bardziej jego pierwszy dzień pochodami ludzi pracy ulice miast wypełniający, ale w
mym dziecięcym wówczas myśleniu, farba biała wiosny znakiem była. Dziś zaś treść
bilbordów i kuponów w aplikacjach sklepów różnych zapowiedź przynosi, iż to maja
pierwszy dzień nadchodzi niebawem.
8+8, 14 za 12, śląska za grosze, kaszanka niezwykła (bo na grill idealna), karkówka
w promocji już w marynatach kilku próżniowo zapakowana, to soki, to napoje, to
węgiel drzewny… Po zimie mroźnej, a i kwietniu chłodem wiejącym, takie oznaki
zbliżającej się majówki widząc, człek radosnym się jakoś staje. Wszak to jak
pierwszy pąk na drzewie, jak pierwszy liść trawy zielony po stopionym śniegu się
pojawiający i jak kolorowe ozdoby choinkowe przed listopada dnia pierwszym
nieśmiało na półkach pobłyskujące…
Niepewnie dnia pierwszego próg „panicz maj” przekraczał, tak chłodno jakoś i słońca
niewiele przynosząc, ale nic to nam, skoro plan był ucztę wieczorną dymem grilla
naznaczoną rozpocząć. I smak z promocji 8+8 na powietrzu spożywanej, mimo
chłodu wieczora, innym się zdaje. Choć to z racji spożycia tego, pierwsze śląskie z
rusztu kolor na czarny zmieniły i chrupkość w twardość spalenizny przeszła nie
wiadomo kiedy, nic to, najważniejsze tradycyjnie maj powitać przecież. Więc śmielej,
tak ugoszczon, dnia drugiego już poczuł się chyba- bo i słońce z temperaturą zacną
przynieść raczył.
W sobotę wybrawszy się roślin ogrodowych zakupem zmuszon nieco, na targ
niewielki trafić przyszło. Sklep tam obok, z tych co promocje wszelakie nie tylko na
bilbordach posiada, tłum nawiedził spory przedpołudniem. I wózki znów
promocyjnych artykułów w marynatach, paczkach maści różnej i tych 8+8 także na
parking ze sklepu owego wyjeżdżały pełne…
Dobrze, myślę sobie, bo znakiem są tego, iż spotkań ludzkich będą przyczyną i ze
znajomymi i także z rodziną.
Już czekam promocji na weekend czerwcowy i tych śląskich paczkowanych i tych
osiem plus osiem.
Więc cieszmy się tym zatem, nim nam kto zabroni ustawy przepisami uchwalonymi,
dymić na podwórku własnym wraz ze znajomymi…












