Moja mama robi tak kopytka odkąd pamiętam, czyli już ponad 30 lat, traktując ten myk jako oczywistość. Niedawno trafiłam na identyczny trik u Pani Magdy. Pomysł na zmiękczenie kopytek na pewno ma jednak jeszcze dłuższą historię. Nieważne w sumie, kto był pierwszy: takie patenty warto po prostu podawać dalej. Dzięki temu kopytka będą miękkie i puszyste - choćby nie zauważysz, kiedy wciągniesz dokładkę.