Leśne obozowisko w Zawadzie. Trwa unikalny zjazd pasjonatów przyrody „Bukowisko”

radiokielce.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Leśne obozowisko w Zawadzie. Trwa unikalny zjazd pasjonatów przyrody „Bukowisko”


Nauka dawnego rzemiosła, warsztaty survivalowe, kulinarne eksperymenty oraz starosłowiańskie tradycje – to główne punkty festiwalu „Bukowisko”, który odbywa się w ten weekend (19-21 czerwca) w lasach wsi Zawada w gminie Nowiny.

Sebastian Nowaczkiewicz ze Stowarzyszenia Bukowisko podkreśla, iż wydarzenie przyciągnęło uczestników z całej Polski.

– Przede wszystkim integrujemy ludzi, którzy aktywnie spędzają wolny czas w lesie i biwakują. Chcą nauczyć się umiejętności potrzebnych przy podróżowaniu, ale też w życiu codziennym, czy w sytuacjach kryzysowych. Mamy tutaj całe rodziny, które śpią w namiotach i hamakach. Przyjechali ludzie m.in. z Gdańska, Szczecina, Elbląga czy Śląska, ale także z innych zakątków Polski. Spotykamy się przy jednym, centralnym ognisku, gdzie działa kuchnia polowa. To tworzy wyjątkową, rodzinną atmosferę – mówi organizator.

Duże zainteresowanie uczestników budzi strefa historyczna, która pozwala przenieść się do czasów prehistorycznych.

Tomasz Juchniewicz ze Stowarzyszenia Praosada Rydno w Skarżysku-Kamiennej odtworzył w świętokrzyskim lesie realia sprzed tysięcy lat.

– Prezentuje tutaj schyłek starszej epoki kamienia, czyli paleolitu. Przygotowałem palenisko i ważne dla tej epoki minerały: krzemień czekoladowy i hematyt. Krzemień czekoladowy służył do produkcji narzędzi, a hematyt służył do produkcji barwnika, który miał bardzo istotne znaczenie kulturowe, na przykład używano go podczas pochówków. Przygotowałem też prehistoryczny szałas. Ma on szkielet z drewnianych żerdzi, na których układamy skóry zwierząt i wiążemy je rzemieniami. Czaszka na górze ma odstraszać nieproszonych gości. Ten szałas to moje mieszkanie na tego typu imprezach – opowiada rekonstruktor.

Podczas wydarzania w lesie uczestnicy poznają zasady tzw. trójki survivalowej, czyli przetrwania bez schronienia, wody i jedzenia. Dużą popularnością cieszą się warsztaty z tradycyjnego strugania naczyń. Marian Wyrzykowski, instruktor survivalu, uczył uczestników, jak poprawnie obchodzić się z leśnym materiałem i jakich narzędzi używać.

– Uczestnicy samodzielnie wykonują łyżki przy pomocy noża łyżkowego i małego noża do strugania. Najlepsze do tego jest drewno miękkie: topola, brzoza, może być też sosna. Tutaj akurat robimy łyżki z czarnego bzu, czyli z dosyć miękkiego materiału, w który nóż łatwo wchodzi. Gdybyśmy mieli drewno takie jak dąb albo buk, które są twarde, byłoby nam bardzo trudno. istotny jest też ostry nóż ze szlifem scandi, czyli specjalnym rodzajem ostrza predysponowanym do pracy w drewnie – wyjaśnia instruktor.

Ekspert tonuje jednak nadmierny optymizm amatorów w kwestii radzenia sobie w lesie bez żadnego przygotowania, szczególnie przy rozpalaniu ognia dawnymi metodami.

– Metoda tarciowa, czyli użycie świdra manualnego czy łuku ogniowego, w terenie bez odpowiednio wysuszonego drewna i narzędzi jest praktycznie niemożliwa. jeżeli jednak idziemy do lasu i mamy dobrze zabezpieczoną zapalniczkę, zapałki lub krzesiwo, jesteśmy w stanie wykonać każde ognisko, gdy będziemy tego potrzebowali. Ta wiedza i umiejętności mogą się przydać w różnych sytuacjach kryzysowych lub na przykład, gdy w domu wyłączą nam prąd – dodaje survivalowiec.

Leśny klimat przyciąga całe rodziny, które szukają alternatywnych form wypoczynku. Pani Iwona przyjechała na „Bukowisko” z mężem i synem już po raz drugi.

– Taka forma noclegu daje najwięcej wolności. Bukowisko zrzesza ludzi, którzy myślą podobnie. Można tu podpatrzeć świetne patenty, kupić zapas konserw turystycznych od regionalnej firmy czy zjeść przysmaki od ekipy Rotavirusów – mówi.

Jak dodaje pani Iwona, ich syn Władek podziela ich pasje do tego typu wypoczynku.

– On odnajduje się tu najlepiej z nas wszystkich. W ubiegłym roku podczas pobytu tutaj zapałał miłością do rzucania nożami. Może brzmi to niebezpiecznie, ale myślę, iż lepiej by dziecko uczyło się takich rzeczy pod okiem profesjonalistów, niż sam lub z kolegami. Ważne by pokazywać dzieciom, jak bezpiecznie korzystać z takich narzędzi – podsumowuje uczestniczka.

Główne prelekcje i pokazy rzemiosła potrwają w sobotę do godziny 18:00. Wieczór zwieńczy wspólne ognisko integracyjne, a impreza zakończy się w niedzielę (21 czerwca).

Idź do oryginalnego materiału